Tereny Valfden > Dział Wypraw

Sojusznik w potrzebie

<< < (10/15) > >>

Hagmar:
Tak słucham?

Anette Du'Monteau:
W tym momencie Zeyfar uderzył strażnika z całej siły w skroń. Ogłuszony człowiek padł na ziemię. Mauren zaczął chować swoje noże do rzucania i pas, zostawił sobie tylko dwa. Jeden włożył w rękę nieprzytomnego strażnika, a drugi chwycił w dłoń i ruszył. Ustawił się w jak najlepszej pozycji do rzutu, blisko wysokiego kapłana. Chwila wytchnienia, kolejna ocena odległości, wdech i rzut. Krótki nóż pomknął w stronę elfa.

Hagmar:
Wszystko działo się jak w zwolnionym tempie, sztylet zdawał się lecieć w nieskończoność aż... trafił w serce Arcykapłana. Wybuchła panika.

Anette Du'Monteau:
W chwili gdy nóż trafił prosto w kapłana pobiegłem do miejsca gdzie zostawiłem strażnika.
-Tutaj! - zacząłem krzyczeć. -Mam zabójcę Wielkiego Kapłana Oma!

Hagmar:
Kilku strażników podbiegło do ciebie, patrząc na leżącego strażnika.
Toć to... dzięki Ci, twa wiara jest silna a teraz odejdź.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej