Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sojusznik w potrzebie
Hagmar:
Tak słucham?
Anette Du'Monteau:
W tym momencie Zeyfar uderzył strażnika z całej siły w skroń. Ogłuszony człowiek padł na ziemię. Mauren zaczął chować swoje noże do rzucania i pas, zostawił sobie tylko dwa. Jeden włożył w rękę nieprzytomnego strażnika, a drugi chwycił w dłoń i ruszył. Ustawił się w jak najlepszej pozycji do rzutu, blisko wysokiego kapłana. Chwila wytchnienia, kolejna ocena odległości, wdech i rzut. Krótki nóż pomknął w stronę elfa.
Hagmar:
Wszystko działo się jak w zwolnionym tempie, sztylet zdawał się lecieć w nieskończoność aż... trafił w serce Arcykapłana. Wybuchła panika.
Anette Du'Monteau:
W chwili gdy nóż trafił prosto w kapłana pobiegłem do miejsca gdzie zostawiłem strażnika.
-Tutaj! - zacząłem krzyczeć. -Mam zabójcę Wielkiego Kapłana Oma!
Hagmar:
Kilku strażników podbiegło do ciebie, patrząc na leżącego strażnika.
Toć to... dzięki Ci, twa wiara jest silna a teraz odejdź.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej