Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnicza receptura
Hagmar:
//Nie zostaje ;[
Wolę nie wiedzieć skąd to masz... nie mój interes. A więc chcesz TEN eliksir. To będzie 580szt. złota.
Arti:
/////////// ;[
Młodzieniec odliczył podaną ilość złota a następnie wręczył ją niziołkowi. Ten powędrował w głąb domu, a następnie wrócił w dłoni trzymając małą buteleczkę przeźroczystego płynu.
- Tyle tego ile kot napłakał - skrytykował widząc jak mało eliksiru kupił za tak ogromną kwotę.
- Nie narzekaj. To bardzo silna substancja więc obchodź się z nią ostrożnie! - rzekł Manfred.
Aerth odebrał buteleczkę, pożegnał się a następnie powędrował z powrotem do Talseisa. W drodze powrotnej spotkał sprzedawcę ryb z którym kilka minut wcześniej rozmawiał. Miał podbite jedno oko.
- Nigdy nie staraj się wyrwać baby która ma już chłopa. - rzekł z przestrogą do przechodzącego obok młodzieńca. Ten tylko szyderczo się uśmiechnął i powędrował dalej.
Po kilku minutach dotarł do celu.
- Panie Talseis, przynoszę eliksir o który prosiłeś. - rzekł przy wejściu Aerth.
Hagmar:
Ehh... ja prosiłem byś zdobył recepturę a nie miksturę. Odrzekł lekko zdenerwowany.
Ile za to dałeś?
Arti:
//// ale z*łem questa w mistrzowski sposób \m/ ////
Młodzieniec przez chwilę stał. Stal jak debil. Był debilem. Największym w Marancie. Ale po chwili przyszedł mu pewien pomysł do głowy.
- Popełniłem błąd! - oznajmił - Ale wiem jak go naprawić! - dokończył.
Talseis milczał. Z każdą chwilą wydawał się być coraz bardziej chętny mordu.
- Słucham...? - rzekł przez zaciśnięte zęby elf.
- Mając ten eliksir w garści mogę uwieść każdą kobietę w mieście. No prawie...
- Co to znaczy "prawie"? - zapytał elf.
- Sprzedawcy ryb z portu nie udało się uwieźć mężatki. Widocznie mikstura działa tylko na wolne kobiety.
- To logiczne. - rzekł elf.
- Skoro mam już tę miksturę, mogę jej użyć przeciw Manfredowi. Nie wydaje mi się, by kiedykolwiek był skłonny wyjawić mi recepturę. To oznacza, że w sumie dobrze, że wydałem te 580 sztuk złot(...)
- ILE?! - wykrzyczał elf.
- Wiem, że to dużo! Ale nie przejmuj się.
Elf był bliski płaczu. Aerth dostrzegł, że kres jest bliski. Talseis każe go poszatkować, albo i gorzej - zabić.
- Manfred jest kawalerem, ale pewnie mami swoim eliksirem wiele kobiet w mieście. Jeżeli dowiem się, z jaką kręci aktualnie, będę w stanie ją spoić eliksirem i dzięki niej pozyskać recepturę. Co ty na to? - zapytał młodzieniec, pełen nadziei w głosie.
Hagmar:
//Starszym graczom też się zdarza. :D
Nie, oddaj resztę złota. Ehh idź do domu i wróć do mnie za jakiś czas.
Zadanie nie wykonane.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej