Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Te dialogi...

(1/2) > >>

Galeria_Ciastek:
W nowym CDA był Gothic 3 Złota Edycja. Jako, że podstawkę już mam szybko zainstalowałem dodatek. Potem obowiązkowo patch ważący 1,6 GB bo co nie co słyszałem o tej grze. Po pierwszej godzinie byłem totalnie zszokowany. Nie chodzi o tu o jakieś lagi, przycinki, bugi. Właściwie mam na myśli żenująco niski poziom dialogów.
Ogólnie jakieś zabawne one są. W ciągu godziny zaledwie kilkanaście razy usłyszałem zdanie "dla dobra Myrtany". Jest wplecione w połowę rozmów. Bezimienny cały czas coś nawija o "dobru Myrtany"  itp itd. To jakiś fanatyczny patriota. Drugie natrętne zdanie "jestem zwykłym obywatelem Myrtany" które też słyszę co chwilę.
Zaczynam rozmowę z kolesiem. Ten się pyta "kim jesteś". A Pogromca ÂŚniącego, Smoków z Khorinis, Kruka, Ten Co Zakończył (lub nie) Wojnę Bogów odpowiada: "Jestem zwykłym mieszkańcem Myrtany". Rotfl
Teraz ogólna głupota i bezsens dialogów. Podchodzę do nieznanego orka w Trelis. O dziwo - mogę z nim pogadać (o tym za chwilę). Jedna opcja dialogowa mnie powaliła. "Czy wasze wojska były kiedykolwiek w Geldern?". "Nie, nie były" - CIACH koniec rozmowy. Pytanie mnie powaliło, tak ni z gruchy ni z pietruchy. Albo podchodzę do Handlarza i spodziewam się zwykłego "Pokaż mi swoje towary". A tu sztywne "Dzień dobry Panu!" i odpowiedź Beziego (tajemniczy głos) "Czy Anog jest dobrym władcą"?
Z większością ludzi nie da się pogadać. Jak się da to rozmowy są głupie, nie wiadomo o co chodzi, i silą się na powagę co wygląda śmieszne. A aktor podkładający głos pod Beziego w moim mniemaniu wyszedł jak amator. Wina chyba kiepskich dialogów. Bo w G1, G2 + NK, G3 i Wiedźminie (szczególnie w Wiedźminie) był rewelacyjny. Podsumowując: gdyby nie przygłupie dialogi z patchem dałoby się grać.

Elrond Ñoldor:
Ja dopiero jestem na etapie ukończenia zadań w Silden (tylko te nieszczęsny krowy mi zostały...). I nie powiem, dialogi są dosyć zabawne. I podoba mi się ten ton Bezimiennego, niczym paladyn w srebrnej zbroi, prawiący o patriotycznych obowiązkach każdemu napotkanemu nieszczęśnikowi (kowal koło Anoga, typ Bartolo czy jakoś tak, złodziej obok Areny, facet któremu mewy przeszkadzały...). Kupiłem mu blaszaną koronę, jakąś tarczę i skażany kubrak. Efekt powalający :)

GaroK:
Rozwalają mnie takie dialogi jak u gościa z mewofobią ''Możesz szybciej ratować ten kraj?''(jakoś tak) nawet mu o tym niee mówiąc.Często kwestie beziego wymawiają goście z którymi rozmawia i na odwrót,jakis paladyn na straży do zamku w Vengardzie przy********ł mi po niemiecku jakis tekst.
Ogólnie cała gra jest robiona na odpierd*ol,np:nie myślicie chyba że Varant I nordmar bł im nie potrzebny.Odkąd PB przestało robić gothica,to zamiast zawracać sobie głowe najgorszymi gram(oprócz I-III)i RPG zacząłem sobie już nawet pogrywać w Tibię

irask2:
Nie mam nic przeciwko przekształceniu Bezimiennego ze zwykłego łachmyty w patriotę, ale sposób w jaki to podano, to faktycznie próba niskich lotów.
Patetyczne teksty wręcz wylewają się z ekranu i nie ciorta nie chcą pasować do bohatera, który odcinek wcześniej były daleki nawet od przypadkowego rzucenia tekstu w stylu "dla dobra Myrtany...".


Ale fakt faktem, jest parę uciążliwych kwestii, które wypowiadane przez Bohatera są irytujące, lecz ogólnie teksty nie są tragiczne. Oczywiście same w sobie, bo w porównaniu do reszty części gry, to porażka na całej linii.

jeryrep:
Bo ta gra byla robiona na odwal. Zaledwie rok po wydaniu gothic 3 (podstawowej) trafil ZB. Wg mnie za szybko zrobili ta czesc (pewnie dlatego ze nie mieli kasy i chcieli jak najszybciej zarobic).

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej