Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pożegnanie światła - Pogrzeb Gordiana

<< < (2/3) > >>

Izabell Ravlet:
Nieopodal Patty, w grupie nowicjuszy szedł Darlenit. Ubrany w odświętną szatę, z białą lilią w dłoni prezentował się dość dobrze. Atmosfera smutku udzieliła się maurenowi. Czuł, że bez Mistrza Gordiana Gildia będzie inna. Rozmyślał nad tym, kto będzie szkolił przyszłych Inkwizytorów, jednak jego myśli cały czas schodziły na zmarłego elfa...

Hagmar:
Za Anvarunisem kroczył Aragorn. Jak wszyscy odziany w czerń, jego twarz nie okazywała emocji mimo iż wewnątrz coś go kuło. W swym życiu nie raz widział śmierć, sam był raz martwy a takie rzeczy zmieniają.

Gunses:
Kilkanaście metrów za orszakiem pojawił się wampir...

Mogul:
Tu za Gunsesem szła kolejna postać. Drugi wampir. Nie okazywał uczuć.

Gunses:
Wampir stanął na skraju ogrodu, nie wkraczając nawet na krok w jego granice. Skrzyżował dłonie na piersiach. Przyglądał się. Gdyby nie słońce, pozbawiona okrycia twarz ukazywałaby błyszczące dziwną pasją oczy i usta wykrzywione w grymasie, który miał oznaczać... uśmiech? Jednakże nikt tego nie widział. Czerń alfistru kryła wszytko to, co należało ukryć przed oczyma postronnych. Wampir usłyszał, że kroczy za nim jeden z jego synów. Po oddechu i tempie bicia serca poznał Ociana.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej