Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Dragosani:
Flamel napawał się tą chwilą. Czerpał sadystyczną przyjemność z błagalnego tonu Dioma. Jakoby tyran rozważający czy rzucił niepokornego sługę lwom, czy też go ocalić, zastanawiał się chwilę. Nie żeby nie wiedział czy pomóc Krukowi. Po prostu chciał dać mu chwilę na przemyślenia. By przemyślał swoje grzechy. Potem mag wzniósł dłoń i przyłożył ja do gardła człowieka.
- Greship Ipishesh, Gresh Ilxuesh Arishesh. - wypowiedział zaklęcie, a moc z jego dłoni popłynęła do gardła Dioma. Ten poczuł mrowienie i potem ulgę.
- Idź i nie grzesz więcej. - powiedział mag tonem proroka oświeconego przez bogów, albo innego mesjasza.
Eric:
- Tak, tak, dzięki, Zelerisie. - uśmiechnął się szczerze. Zaskoczyła go normalna barwa jego głosu. Poczuł ulgę, jaką odczuwa maratończyk po wizycie w toalecie.
Szarleǰ:
Kruk rozglądał się po karczmie, analizował każdy kąt, miejsce, każdą osobę znajdującą się w lokalu i wszystko co go otaczało. W końcu nie wytrzymał i z utęsknieniem zapytał:
- No to gdzie ta wódka?
Hagmar:
Karczmarz przyszedł z dziesięcioma butelkami sake.
Na zdrowie państwu.
To wypijmy za...mnie bo jutro mam urodziny.
Patty:
- A więc wypijmy twoje zdrowie, Aragornie! - Chwyciłam śmiało jedną z butelek sake i porozlewałam do pozostających mi najbliżej kieliszków. Zastanawiałam się, czy aby kompani nie uznają tego za złe, ale skoro i im polałam, nie powinni mieć wątpliwości. Po tym odstawiłam butelkę i uniosłam naczynko w geście toastu, niejako kierując je w stronę elfa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej