Tereny Valfden > Dział Wypraw
W poszukiwaniu odpowiedzi.
Hagmar:
Najprościej będzie powiedzieć że w zamierzchłych czasach bronili ludy północy przed dzikimi smokami.
Eric:
- Ja pierdolę - powiedział i chwycił w palce kawałek ryby, podchodząc do Peanuta - Pozwolisz? - zapytał i posmarował rybą po pancerzu Orzecha, by zetrzeć jak najwiecej sosu. Połknął kawałek i spojrzał zawistnie na Patty.
- Nie marnuj jedzenia, Patty. A Ty, Zelerisie, wiedz, że to jeszcze nie koniec.
Anette Du'Monteau:
-Zejdźcie z biednej kobiety. Ważne, że potrafi sobie w życiu radzić. Czego nie można powiedzieć tego o tobie Diomedesie podczas treningów.
-Ciekawie. Nasze zapiski z bibliotek mówią, że to z jego inicjatywy i paru innych wojowników powstało Krucze Bractwo.
-Wiesz może na jakiej zasadzie działa ta rękawica? - spytał ponownie o dziwny przedmiot
Eric:
- Zeyfarze. Daj spokój. Leczysz kompleksy, czy co?
Dragosani:
- Ja pierdole. - powtórzył za Diomedesem Zeleris. Wziął kawałek ryby. Tyle że nie palcami, a telekinezą. Jakoś nie chciał gmerać dłońmi przy klacie Peanuta. Następnie pokierował umazany sosem kawałek ryby wprost do swoich ust. Przegryzł i przełknął.
- Ze mną tak łatwo nie wygrasz. - odparł Krukowi.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej