Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych VI - Dzień Sądu
Devristus Morii:
Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu
Hagmar:
Trzy godziny później drużyna dojechała do obozu położonego u wejścia do doliny, tym razem obóz był profesjonalny w każdym calu. Czekała tu setka dodatkowych żołnierzy pod komendą Ronalda, człowieka dla którego Bractwo, Komtur, i rozkazy były niemal święte. Jakieś dwa, może trzy kilometry dalej na wzgórzu widać było wrogi fort.
Dolina
Zamek
Elrond Ñoldor:
- Aragonie, może wyślemy parę nietoperzy na zwiad wokół zamku? Wątpię, by ktoś zwrócił na nie jakąkolwiek uwagę... Bo skoro wojna pełną gębą to przydało by się zobaczyć jakimi siła dysponuje przeciwnik - Wampira zastanowiło tylko jedno. Skąd do licha Aragorn miał na władaniu tak potężne wojsko.
Hagmar:
//400 chłopa to tak dużo? Jak za dużo to zmienimy.
Oczywiście, miałem właśnie to zaproponować Nikolai. Odrzekł schodząc z konia. Luneta. Rzucił do jednego z soldatów, gdy podano mu sprzęt spojrzał na zamek. Będzie ciężko... Idę się przebrać, a wy się przygotujcie.
//Pinat, jak chcesz to z zaopatrzenia możesz wziąść.
Nazwa odzienia: Pancerz myśliwego
Rodzaj: zbroja miękka
Typ: zbroja z utwardzonej skóry
Wytrzymałość: 8
Opis: Uszyta z 100 kawałków skóry kreshara.
Wymagania:Używanie zbrój miękkich
Nazwa broni: Miecz
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]
Elrond Ñoldor:
Nikolaj podrapał się po głowie. - Przygotować? - pomyślał. Cały osprzęt mieli od Efehidonu na sobie. Zbroje, miecze i tym podobne bronie. Całe szczęście że słońce coraz szybciej pędziło w kierunku widnokręgu, toteż Wampir doszedł do wniosku, że pierwsza faza "bitwy" będzie toczyć się po ciemku. Odkorkował butelkę krwi, którą zawsze miał przy boku i wypił. Pustą flaszkę odrzucił. Zapiął klamrę miecza na wyższe oczko, zwiększając docisk. Nie chciał by w walce pochwa latała mu na wszystkie strony. To samo zrobił z kuszą. Począł czekać na Aragorna...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej