Autor Wątek: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo  (Przeczytany 42782 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Iddeous

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 374
  • Reputacja: 380
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #260 dnia: 02 Luty 2012, 19:43:37 »
Iddeous jako, że był zupełnie nowy również postanowił przyłączyć się do Gunsesa i Malavona. Był podekscytowany, to była jego pierwsza wyprawa.

-Panowie pozwolą, że się przyłączę.-rzekł uprzejmie- Jest to moja pierwsza wyprawa i chciałbym mniej więcej wiedzieć o co chodzi z tym całym Ankorvaatem.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #261 dnia: 02 Luty 2012, 20:13:41 »
- W końcu - powiedział. Jego uwagę zwrócił białowłosy mężczyzna, z którym już wcześniej miał okazję zamienić parę słów. Podszedł do niego, nie zważając na to, iż rozmawiał z królem i jakimś człowiekiem, którego Diomedes nie znał.
- Sado Kher - powiedział z dziwnym zaakcentowaniem. - Tak właśnie myślałem, że się jeszcze zobaczymy - dodał, patrząc na stojącą przed nim postać badawczym wzrokiem.

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #261 dnia: 02 Luty 2012, 20:13:41 »

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #262 dnia: 02 Luty 2012, 20:53:41 »
- Może ja wam to opowiem - rzekła Wampirzyca. Setmre czekała na wszystkich pod wielkim dębem na rynku.



Przywitała się ze wszystkimi i ruszyła razem z nami.
- Ankorvaat, to wymiar stworzony przez Dracownów dla Wampirów, jako zapłata, za ochronę wyspy. Którą po prawdzie nie ochroniliśmy do końca. Wymiar jest ogromny. Liczy kilkadziesiąt milionów osób. Sam wymiar dzieli się na cztery części, dwie wielkie - Moczary i Las i dwie mniejsze - Równiny i Góry. ÂŻyje tak w znośnej symbiozie wiele ras. Główną są wampiry, ale ponad połowę całej cywilizacji stanowią ludzie, elfy i niziołki. Portal, którym przejdziemy nie działał od 30 tysięcy lat. W tym czasie Ankorvaat przeżył piekło, gdyż z zakazanego portalu w górach wyszły monstra, z którymi walczono przed 18 tysięcy lat. Od 12 tysięcy lat Ankorvaat się rozwija. Prężnie i szybko. Chcecie wiedzieć coś konkretnego?

Tymczasem grupa przemierzyła rynek i podeszłą do muru. Prowadziły tam schody w dół, do drzwi - wejścia do kanałów pod miastem. Drzwi były zamknięte. Gunses wyciągnął klucz, w zasadzie trzy. Szybko otworzył zamki w drzwiach. Pociągnął. Drzwi zaskrzypiały. Gunses wszedł do kanałów pod miastem
- Ostatni niech zatrzaśnie drzwi - polecił i poszedł dalej prowadząc resztę. Kanały widać były dobrze prowadzone i oczyszczone. Co kilkanaście metrów widoczne było okienko, usytuowane wysoko w murze i wychodzące na uliczkę. Okienka były brudne. Woda nie była zbyt brudna, delikatny nurt mile płynął wśród kanału, niosąc rzadkie fekalia. Gdzieś daleko słychać było uderzenia wody. Zapewne Draconi podczas budowy miasta, skierowali odnogę rzeki, aby spokojnie tu płynęła, jednocześnie usuwając zanieczyszczenia. Zapach jaki panował w kanałach dawał na myśl starą rozwalającą się drewnianą chatę w czasie ulewnego deszczu. Zapach zbutwiałych desek, zgniłych wodorostów uprzykrzał życie. Widoczność była całkiem przyzwoita, panował jednak półmrok. Szum wody rzecznej, wypadającej ze ścian był głośny, dlatego też Gunses wyostrzył swoje zmysły. Miejsce w którym grupa się znajdowało, tworzył korytarz, który już na początku przywitał ich rozwidleniem. Poszli w lewo.
- Kiedyś tutaj stoczyliśmy bitwę z utopcami - rzekł wspominając o dawnych dziejach. Poszli dalej. Znaleźli właz, prowadzący w dół. Zeszli nim. Dalej był prosty tunel. Trochę bardziej śmierdziało. Skręcili w bok. Korytarz był wielki. Dalsze komnaty były starymi grobowcami, w ścianach których były wnęki wraz z sarkofagami. Kiedyś tutaj drużyna walczyła z nieumarłymi. Poszli dalej. Był tam duży złoty właz. Kopuła ze złota. Z kółeczkiem. Gunses pokręcił pokrętłem, para buchnęła, mechanizm pod podłoga zadrżał, mechaniczne ramię uniosło pokrywę. Gunses szedł po drabince na sam dół, otworzył drugą kopułę, od dołu. Zeszli niżej. Do korytarza z posągami...

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #263 dnia: 02 Luty 2012, 21:00:48 »
Diomedes twardo zmagał się z panującym wewnątrz kanałów smrodem, który niemiłosiernie kaleczył jego nozdrza. Zapach co prawda nie był bardzo wyrazisty, mimo to jednak przeszkadzał, szczególnie wrażliwemu nosowi młodzieńca. Szedł blisko ściany, starając się unikać ścieków oczyszczanych przez odnogę rzeki. Pamiętał tę drogę. Przywoływała wspomnienia. Niezbyt odległe, ale jednak. Nie mógł się doczekać zejścia do wielkiej sali Piątej ÂŚwiątyni. Być może znów miałby okazję do rozmowy z mądrym morskim smokiem. Tempo mieli dość szybkie, tym razem szczęśliwie nic nie stawało grupie na drodze.

Offline Rikka Malkain

  • Lord Elekt
  • ***
  • Wiadomości: 1874
  • Reputacja: 2598
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #264 dnia: 02 Luty 2012, 21:08:44 »
I Garikowi widoki znajomych korytarzy przypominał dawne dzieje. Jak na razie cała drużyna posuwała się w milczeniu do przodu, nie napotykając żadnych nie miłych niespodzianek na swej drodze. Wampir wspominał, a drużyna nie zwalniała marszu. Nieśmiertelny był szczególnie ciekawy spotkania swoich pobratymców po drugiej stronie portalu.     

Offline Malavon

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1229
  • Reputacja: 1342
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prawda broni się sama
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #265 dnia: 02 Luty 2012, 21:12:28 »
Elfi nowicjusz truchtał dalej za żwawym wampirem.
-Rozumiem. A czy jest coś czego powinienem się tam wystrzegać jako osoba rozpoczynająca przygodę z magią? Jakieś problemy? Z tego co wiem są ludzie i miejsca, które nie przepadają za magami, nawet i początkującymi.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #266 dnia: 02 Luty 2012, 21:14:24 »
- Z tego co pamiętam, w tamtym wymiarze moc kilkukrotnie wzrasta. Więc lepiej uważać, bo głupia Ognista Strzała może zrobić sporą rozróbę - powiedział, wspominając Devristusa używającego właśnie tego czaru. Niewątpliwie jego efektywność znacznie wzrosła względem tej, która objawiała się na Valfden.

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #267 dnia: 02 Luty 2012, 21:25:17 »
Konrad szedł tuż za Gunsesem rozglądając się co jakiś czas dookoła. Jego myśli były niespokojne. Nie wiedział, co znajdą po drugiej stronie.
-Mogliby wytłumaczyć to po ludzku. Te magiczne bzdury nic mi nie mówią...- myślał.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #268 dnia: 02 Luty 2012, 21:34:48 »
- Słusznie - rzekł Gunses - Moc Magiczna jest tam większa. Każde zaklęcie jest silniejsze - powiedział i szedł dalej. Mijali posągi w nawach korytarza. Elfów, Draconów, Ludzi, Niziołków i Krasnali, Wampirów i Aniołów Innosa. Szli długo, aż w wielkiej komnacie znaleźli kolejny, ostatni właz. Zeszli nim na dół. Korytarz był wykonany z magicznej rudy, amuletów i kamieni magicznych. Wszystko to dusiło lekko tych, którzy władają magią. Gunses podbiegł kilka kroków, po czym rzucił się na jedno kolano jednocześnie rozpościerając dłonie. Szczeliny w ścianach były wąskie, ludzkie oko by ich nie zauważyło, a i Elf miałby z tym problemy. Wyglądało więc tak, jak gdyby jego dłonie wnikały w ściany niczym iluzja. Wampir klęczał na jednym kolanie, rozprostowane ręce trzymał od nadgarstków w szczelinach. Wyczuł palcami przycisk i wcisnął go. Wszystkie mechanizmy w podziemiach działały wolno, wszystkie z opóźnieniem, ten zadziałał błyskawicznie. Dziewięć igieł z każdej strony szybkim ruchem przebiło dłoń Wampira. Igły przeszyły dłonie idealnie pomiędzy kostkami. Krew delikatnie spłynęła w dół. Po kilkunastu sekundach ze szczelin dawał słyszeć się syk, jak gdyby ciecz spadła na coś gorącego. Następnie coś w szczelinach rozbłysło bladym światłem. Z dwóch stron korytarza dał się słyszeć huk. Już po chwili z obu stron pędziły strumienie energii. Niczym futryna drzwi, energia przekazywana była z jednej warstwy rudy na drugą. Dwie fale stworzyły w narożnikach tunelu cztery kule energii, która spotkawszy się na środku zaczęła się rozciągać. Korytarz rozświetlił jasnoniebieski blask...

- Idziemy - rzekł Wampir - Za tym magicznym przejściem, znajduje się Piąta ÂŚwiątynia.


Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #269 dnia: 02 Luty 2012, 21:39:20 »
- Sado? Ten czerwonoskóry furiat? Jeśli martwi wstają z grobów, to wiedzcie że coś się dzieje - powiedział udając przemądrzały ton wypowiedzi. Wyciągnął rękę w kierunku starego wojownika... albo maga. Z drugiej strony pamiętał, że parał się on chyba wszystkimi możliwymi zajęciami.

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #270 dnia: 02 Luty 2012, 21:42:35 »
- Nie podoba mi się to...-myślał Konrad. Oczywiście nie chciał rezygnować z wyprawy, jednakże do wszelakich spraw związanych z magią podchodził sceptycznie.

Offline Iddeous

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 374
  • Reputacja: 380
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #271 dnia: 02 Luty 2012, 21:48:01 »
Iddeous obserwował z zaciekawieniem i ciekawością otwarcie magicznego przejścia. W przeciwieństwie do Konrada zawsze intrygowały go sztuki magiczne, ale znowu jakimś wielkim pasjonatem ich nie był. Razem z innymi przeszedł na drugą stronę, lecz wcześniej dodał swoje, stare:
-Raz kozie śmierć..

Offline Malavon

  • Krwawe Kruki
  • ***
  • Wiadomości: 1229
  • Reputacja: 1342
  • Płeć: Mężczyzna
  • Prawda broni się sama
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #272 dnia: 02 Luty 2012, 21:54:53 »
-Ach, zapamiętam sobie waszą radę panowie. To powiedziawszy elf wszedł w portal bez obaw.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #273 dnia: 02 Luty 2012, 21:56:47 »
Sado uściskał dłoń starego przyjaciela z uśmiechem na ustach.
- Nie sądziłem, że obaj spotkamy się na nowo w ludzkich ciałach. Co za ironia. W każdym razie chyba trzeba przejść, co nie? Do zobaczenia po drugiej stronie, druhu. - Machnął głową i przeszedł przez portal.

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #274 dnia: 02 Luty 2012, 22:09:35 »
Diomedes podszedł do portalu, który zalewał upiornym blaskiem ciemny do tej pory korytarz. Nigdy nie mógł się nacieszyć wyładowaniami magicznymi, które ujawniały się na jego powierzchni. Wyglądały wspaniale, zupełnie niczym zasnute czarnymi chmurami niebo, raz po raz kąsające ziemie gradem błyskawic i piorunów. Diomedes stał jeszcze przez chwilę w cichej kontemplacji, po czym gwałtownie wskoczył w środek portalu. Poddał się uczuciu rozszczepienia na cząsteczki, następującego tak szybko, że wychwycenie go przekraczało ludzkie możliwości. Równie błyskawicznie odbyła się podróż tunelem czasowo-przestrzennym. Oczywiście po drugiej stronie zaowocowało to krótką dezorientacją i niemożebnością zorganizowania własnych myśli, szczęśliwie był to efekt krótkotrwały.

Offline Anette Du'Monteau

  • Zakon Keitai
  • ***
  • Wiadomości: 9810
  • Reputacja: 12877
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ktoś i każdy, to moje imię.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #275 dnia: 02 Luty 2012, 22:13:46 »
Kroczyłem równym krokiem za grupą. Trzymałem się na uboczu obserwując to co istotne. Nigdy nie lubiłem być zaskakiwany, to raczej ja wolałem zaskakiwać. Kiedy znalazłem się w pobliżu portal bez wahania skoczyłem w jego chłodne objęcia. Choć czy to na pewno był chłód? Może zwyczajnie moje ciało traciło wszelkie zmysły jak dotyk. Materializując się po drugiej stronie odstawiłem te dywagacje na inną okazję.

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #276 dnia: 02 Luty 2012, 22:16:20 »
Konrad również wszedł w portal. Nie miał zamiaru stchórzyć. To do niego nie pasowało. Skoro zdecydował się na tę wyprawę, to nie zrezygnuje z niej, mimo swych nienajlepszych przeczuć.

Offline Patty

  • Moderator
  • ***
  • Wiadomości: 7406
  • Reputacja: 7093
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wszechwiedzy nie mam, lecz wiem różne rzeczy
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #277 dnia: 02 Luty 2012, 22:18:45 »
Nie udzielając się zbytnio w rozmowach szłam z resztą grupy. Wspominałam Ankorvaat, wymiar aż za bardzo przystosowany dla wampirów. Nie czułam wobec krwiopijców jakiś większych zobowiązań, ale lubiłam przygodę i pewnie dlatego zabrałam się z resztą. W milczeniu oglądałam otwieranie przejścia do Piątej ÂŚwiątyni, widziałam to już wcześniej i nie budziło to we mnie żadnych emocji. Gdy portal się uaktywnił, spokojnym krokiem wkroczyłam w niego, przenosząc się do jedynej budowli zbudowanej rękami wampirów.

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #278 dnia: 02 Luty 2012, 22:29:21 »
Niesamowitym zbiegiem okoliczności ja także przeszedłem przez portal.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #279 dnia: 02 Luty 2012, 22:37:49 »
- To prawda... - mruknął pod nosem odprowadzając wzrokiem towarzysza. Nie chciał pchać się zaraz zanim. Wolał odczekać chwilę, aż ten odejdzie na bezpieczną odległość. Pogładził się lekko bo brodzie obiecując sobie że w wolnej chwili splecie sobie dwa warkoczyki, jak to mieli w zwyczaju krasnoludzcy wojownicy. ÂŁatwiej w utrzymaniu i nie było obaw że spłonie od jakiegoś zaklęcia. Ruszył w końcu raźnym krokiem w portal i bez przeszkód został teleportowany na drugą stronę do świątyni. Sama teleportacja nie zrobiła na nim żadnego wrażenia. Bo ile to można się przyzwyczajać? Rozejrzał się uważnie...

Forum Tawerny Gothic

Odp: ANKORVAAT: Zapomniane dziedzictwo
« Odpowiedź #279 dnia: 02 Luty 2012, 22:37:49 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top