Tereny Valfden > Dział Wypraw

Istedd - Misja szkoleniowa

<< < (2/3) > >>

Hagmar:
-Witaj. A więc tak, wejdź do budynku i otwórz sobie boks nr. 6. Odrzekł opiekun "stajni". Z wnętrza dochodziły warczenia.

Istedd:
Zgodnie z poleceniem, które skwitował kiwnięciem głowy udał się do środka budynku. ÂŚmierdziało tutaj nieco bardziej, niż na zewnątrz. Uryna, duchota, pot i zapach mokrego futra... Innymi słowy swojskie zapachy. Czego innego spodziewać się po stajni? Stanął przed boksem szóstym. Już dłoń zbliżył ku otwarciu, kiedy posłyszał warczenie. Cofnął się nieco.
Cóż za barbarzyństwo! - przemknęło przez jego głowę. Aby upewnić się w swoim mniemaniu kopnął w boks. Warczenie nasiliło się. Teraz wiedział, jaka przed nim próba stoi. ÂŚciągnął zza pleców miecz, który nadal nie leżał mu idealnie w dłoni, a ciężar był dziwnie obcy. Otworzył jednak boks bez zbędnych ceregieli i cofnął się, dając oponentowi swemu nowemu pola.

Hagmar:
Tak jak się spodziewałeś był to wilk, warcząc rzuca się na ciebie.

Istedd:
- O kurwa! - zawołał, a jakżeby inaczej mogąc to wszystko skwitować. Machnął mieczem na oślep bardziej dla odpędzenia kreatury i zyskania czasu, niźli jej zranieniu. Ergard cofał się szybko, jednak zdołał się opanować czując, że nie są to już zabawy, ale prawdziwie brutalne bytowanie w tym świecie. To przekonanie krzepiące się w jego umyśle z prędkością zarobku ladacznicy w obozie najemników dało mu siłę przezwyciężenia dziwnego uczucia niewiedzy o następnym kroku i być może także strachu. Stawił miecz w linii do wilka. Rzucił mu wyzwanie patrząc prosto w oczy. Zobaczył prawdziwego łowcę. Wiedział, że "ofiara" stać się musi łowcą. Pchnął mieczem w ową bestyję z nadzieją, że trafi ją i przebije.

Hagmar:
Trafiasz i zabijasz wilka, następnym razem opisuj walkę do końca :) .

-Gratuluję, oto twa nagroda. Rzekł idący w twą stronę Respev, rzucając Ci mieszek z złotem.

Koniec!

Istedd: 200szt. złota.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej