Autor Wątek: Zemsty smak  (Przeczytany 14213 razy)

Description:

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #140 dnia: 15 Luty 2011, 22:16:29 »
Nie było innej możliwości teraz jak uszyć za elfem. Ruszyć szybko, biegiem, wykorzystując całą swoją wampirzą naturę. Nieśmiertelni puścili się ze zamaskowanym. Wilkołaka o znanym nazwisku nie było sensu szukać, natomiast Strażnik Równowagi i księga którą dzierżył mogli być przydatnymi informacjami.
Nikolai wiedział w duchu, że pętla zła zacieśnia się wokół Sabatu, że ktoś pragnie ich zniszczyć. Trzeba było się tylko dowiedzieć kto. A jak i to nie uda się Wampirom, trzeba niezwłocznie poinformować o wszystkim Gunsesa...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #141 dnia: 15 Luty 2011, 22:52:27 »
Postać przesuwała się pośród drzew niczym duch. Tylko dzięki waszej naturze i nocnej porze mieliście szanse, by nie zgubić go z zasięgu wzroku. Wasza natura pozwalała wam na szybkie i ciche przeczesywanie lasów. Postać wkroczyła w małą kotlinkę. Zauważyliście, że spomiędzy traw wystają resztki murów. Po środku stała mała i obtłuczona dawna fontanna. Było sporo spękanych i samotnych kolumn, kilka krużganków. I dość dużo jam i grot, dawniej będących zejściami do piwnic. Mężczyzna stanął po środku i zaczął nucić melodię. Skryliście się za drzewami. Zauważyliście jak z nor i jam zaczynają wychodzić mutanty. Były mocno zmarnowane. Zmęczone, słaniające się na nogach. Przypatrzyliście się im. Większość na nadgarstkach, kostkach i wokół głowy miała silnie poparzone miejsca. Wszystkie mutanty były brudne od krwi i błota. Włosów nie miał żaden. Wszystkie były nagie. Powoli z zaufaniem i życzliwością zbliżały się do nucącego mężczyzny jak do ojca. Czarna księga zawirowała i uniosła się w górę. Mężczyzna wyłamał palce i gwałtownie wyprostował ręce. Pierwsza dwójka mutantów wręcz eksplodowała wybuchem od środka. Następnie ręce wyrzucone zostały na boki, a z środków dłoni wybuchł strumień ognia trawiący kolejną trójkę. Mężczyzna odwrócił się w stronę wystraszonych i szukających ucieczki mutantów. Ruszył jedną dłonią. Podmuch wiatru zdmuchnął kolejną trójkę i uderzył ich ciałami o reszki muru uśmiercając całą trójkę. Jeden z mutantów upadł na kolana tuż przy zamaskowanym. Mamrotał coś nieskładnie. Mężczyzna wyciągną ku niemu dłoń i gwałtownie rozłożył palce. Trzask wszystkich łamanych kości przeszył was na wskroś...

Na placu pozostały trzy mutanty. Jedna kobieta i dwójka mężczyzn. Kiedy to zdradziła was kuna, która wyczuwając waszą naturę z piskiem uciekła. Postać na środku rozpłynęła się w powietrzu, kilka listków niesionych powiewem dotknęło waszych stóp, po czym mężczyzna znowu się pojawił na swoim miejscu.
- Zapraszam... - zawołał.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #141 dnia: 15 Luty 2011, 22:52:27 »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #142 dnia: 17 Luty 2011, 22:10:21 »
Nikolai ruszył. Czujnym wzrokiem omiatał wszystkie postacie. Mutanty, które nie zdążyły jeszcze uciec i Strażnika Równowagi. Nieśmiertelny wiedział, że nie sposób było z nim wygrać. Wystarczyłoby że tamten złoży w dziwny sposób ręca, a tkanki Wampira upięknią ruiny, zanim ten zdąży zrobić trzy kroki...

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #143 dnia: 18 Luty 2011, 19:51:08 »
Ocian ruszył bez słowa za Nikolaiem Był czujny i zaczął rozmyślać. Było by za ciężko gdyby spróbować walczyć. Trzeba teraz bardzo uważać. W czasie marszu zastanawiał się nad tym wszystkim. Wilkołak, nigdy wcześniej nie widział takiego. Pewnie nie miałby szansy w starciu z jednym z nich. Jeszcze ten mag. Niewątpliwie był potężny.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #144 dnia: 21 Luty 2011, 00:33:29 »
- Nikolai i Ocian - rzekł głosem modulowanym przez maskę - Miło mi was znowu widzieć. ÂŻe też wy musieliście za mną podążać. Tak mało o mnie wiecie. Tak bardzo mało... - księga lewitowała dookoła postaci. Mutanty nie wiedząc co robić ruszyły do ataku na Wampiry, jednakże zamaskowany władczym ruchem ręki zabronił im ataku. Czekał na waszą reakcję.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #145 dnia: 21 Luty 2011, 11:36:38 »
Ociana zdziwiło słowo znowu i to że znał ich imona tajemniczy człek. Wampiry były w ciężkiej sytuacji więc chłopak postanowił rozmawiać i zdobyć trochę informacji.
- Znowu? Ciekawi mnie skąd nas znasz. Mało wiemy, chciałbym więc czegoś się dowiedzieć.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #146 dnia: 21 Luty 2011, 13:36:45 »
- Jesteś elfem. Bardzo starym elfem. Współpracujesz z wilkołakami i jak widzę, potrafisz kontrolować te mutanty. Jesteś również magiem, a więc bardzo potężną osobą z którą nie mamy raczej szans w bezpośrednim starciu. Mów więc od razu co masz do powiedzenia - odpowiedział Nikolai stanowczym, głosem.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #147 dnia: 21 Luty 2011, 17:30:49 »
- Tak mało o mnie wiecie. O mnie... Nie jestem elfem. Jestem jakby to ładnie ująć... - głos chociaż nadal metaliczny i zniekształcony lekko się zmienił - Waszym ojcem. Waszym stwórcą. A w dodatku ojcem waszego upadku i stwórcą waszego nadchodzącego końca. Tak mało o mnie wiecie. Nie współpracuję z wilkołakami. Brzydzę się nimi - mówił z drwiną - ale umiem te zwierzaki odpowiednio wykorzystać. A te jak to nazwałeś 'mutanty'. Przychodzą do mnie jak reszta dzieci. Jak dzieci do swojego ojca. Nadal nie wiecie kim jestem? Eh... - księga zatrzymała się przed postacią, mechanizm zaczął pracować, aż w końcu konfiguracja pozwoliła na otworzenie księgi. Rozwarła się ona. Postać powolnymi ruchami zdejmowała rękawice z dłoni. Obie ułożyła na otwartych stronicach księgi. Potem jej dłonie, obie niczym biały marmur, obie niczym wyrzeźbione z białego kamienia uniosły się. I gdy wy obawialiście się ataku, białe dłonie dotknęły pozłacanej maski. Uniosły ją i zdjęły z twarzy, ukazując wam oblicze... Cadacusa.

- To ja. Wasz pan. Jesteście zmuszeni oddać mi cześć i hołd. Ale to na później. To co widzicie to tylko część mojego planu. Planu, w który postanowiłem włączyć Was. Będziecie ze mną?


//Czas na waszej wyprawie a na wyprawie, na której jestem ja nie musi być ten sam.
//Od waszej odpowiedzi zależy wasza przyszłość.
//O odpowiedź jako pierwszego poproszę Ociana.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #148 dnia: 21 Luty 2011, 19:10:54 »
Ocian słuchał tych słów z nieskrywanym zaskoczeniem. Wiele przeszło przez niego myśli i obaw. Człowiek znał ich imiona Do ojca miał największy szacunek lecz obawiał się że to nie prawdziwy On. Takie obawy przechodzily ponieważ miał całe dwie dłonie. Chłopak był przy wszczepianiu mutagenów i widział jak ręka się zmieniła. Wampiry nie umieją posługiwać się magią, a ta osoba robiła to znakomicie. Podejrzewał że są czary zmieniające postać. W dodatku co mogą znaczyć słowa jestem waszym końcem. Chłopak wziął głęboki oddech. Wiedział że jeśli to prawdziwy Gunses to będzie krucho. Wiedział też że zła odpowiedź może oznaczać jego koniec.
- Mam za dużo wątpliwości. Skąd mamy wiedzieć że to prawdziwy Ty. Za swoim mistrzem jestem zawsze. Spełnie jego każdy rozkaz ale tu nie mogę tego zrobić co ty będziesz chciał.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #149 dnia: 21 Luty 2011, 19:49:27 »
- Nie byłeś więc godnym zostać tym czym się stałeś - rzekł z gniewem mężczyzna - Nigdy Ci tego nie zapomnę.
- Nikolai, mam nadzieję, że Ty wykażesz więcej rozwagi? Odrzuć to czym Cię poił ten świat. Spójrz. Jesteśmy niewolnikami ludzi, żyjemy w ich cieniu. To co zrobiłem było konieczne. Teraz rozpoczyna się nowa era. Teraz My będziemy pisać historię tej krainy. Ogniem i mieczem. Przystajesz do mnie?

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #150 dnia: 21 Luty 2011, 20:14:16 »
- Nie jesteś wampirem. Użyłeś metamorfozy, by upodobnić się do Gunsesa, miotałeś mutantami, a teraz ich utrzymujesz w ryzach dzięki Psionice. Idą do Ciebie bo to je ty stworzyłeś. Ale nie to Ciebie zdradziło. Wiesz? Wampir podświadomie wie, że jest rasą wyższą od ludzkiej, a stwierdzenie, że jesteśmy ich niewolnikami, nawet nie przeszło by naszemu ojcu przez gardło.
Zawsze starałem się patrzeć na świat z każdej perspektywy, więc spojrzę też i z tej, w której uwierzyłbym Ci. Nie jesteśmy niewolnikami ludzi, jesteśmy obrońcami, raz niższych. Wolę pozostać w cieniu, niż przyłączyć się do twoich urojonych ambicji o nowej erze i innych dyrdymałach. Nawet jeśli to ty miałbyś dokonać mojej przemiany
- odpowiedział Nikolai, a na jego twarzy pojawił się ironiczny uśmiech.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #151 dnia: 21 Luty 2011, 20:37:01 »
- A więc żadne z was nie jest godne stanąć po mej prawicy. Wstyd mi za was... Jak rozumiecie, nie mogę pozostawić światków. Jesteście zbyt wiarygodni. Wasze języki mogłyby pokrzyżować me plany. Musicie więc zginąć. Wybraliście taką drogę. Wasza śmierć będzie niczym. Nikt o niej nie usłyszy. Nikt jej nie zauważy. Wschodzące słońce spali was na popiół i ślad po was zaginie. A ja dokonam tego czego dokonać trzeba. Jak mówiłem, jestem stwórcą waszego nadchodzącego końca. Widać dla was, koniec nadszedł szybciej niż dla innych - założył rękawice i maskę, jego głos znów się zmienił. Powrócił do poprzedniego, sprzed zdjęcia maski - Mógłbym was rozerwać samym ruchem brwi. Posiadłem Moc jaką chciałem się z wami podzielić. Wy jej nie przyjęliście. Jesteście więc w mych oczach skalani, a ja nie mam zamiaru brudzić sobie rąk krwią skalanych. Waszą krwią... Bierzcie ich! - rozkazał mutantom. Ocalała trójka rzuciła się na was w mgnieniu oka. Natomiast Strażnik Równowagi odszedł spokojnym wolnym krokiem w stronę lasu. Po przejściu kilkunastu metrów, kiedy wy walczyliście już z mutantami, bo walki nie dało się uniknąć, zza jednego z drzew wyszedł do Strażnika mężczyzna. Był... intrygujący.



3x
Nazwa:

Wampirzy mutant

Jest to przeciwnik, którego nie znacie. Nie podam wam statystyk tego przeciwnika, ponieważ nigdy wcześniej się z nim nie spotkaliście. Czyli odwrotność bestii z bestiariusza. Możliwości przeciwników musicie sami oszacować po wszystkich informacjach jakie podałem wam w ciągu całej wyprawy. Jak coś, to pomogę.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #152 dnia: 21 Luty 2011, 21:15:45 »
Nikolai cały czas trzymał w dłoni miecz. Teraz gdy postać odeszła, a trawa miała zabarwić się krwią mutantów, ostrze ułożyło się automatycznie w wyuczonej setkami godzin treningów, pozie.
Mutant, który był najbliżej Wampira ruszył od razu do ataku. Odległość, jaka dzieliła go od Nieśmiertelnego , a było to kilkanaście metrów, przebył w jednym potężnym susie. Nikolai widział już ten atak, toteż nie był zaskoczony. W momencie gdy mięśnie przeciwnika naginały się do skoku, Wampir miał już ułożony plan działania. A gdy mutant był już w powietrzu, Wampir dopiero odsunął się na bok, a ofiara w locie nie mogła już nic zrobić, tylko oberwać. Nikolai ciął płasko, wzdłuż wyciągniętych szponów, boku, ud, robiąc jak największe szkody. Mutant wylądował robiąc fikołka, a składając się do kolejnego ataku, zawył przeraźliwie.
Nikolai nie czekał na kolejny atak, tylko sam zaatakował. Ciął od góry, jeszcze w momencie, gdy jego przeciwnik zszokowany nieudanym atakiem, starał się wykombinować jak będzie wyglądał kolejny. Nie dane było mu długo czekać, gdyż ostrze szybko szybowało w duł. Nagie dłonie nie mogły zapewnić jakiejkolwiek osłony, toteż mutant jakimś cudem, w ostatnim momencie odskoczył tracąc równowagę i Wampira z oczu.
I właśnie w tym momencie Nikolai zniknął. Stał się niewidzialny, ale nadal stał tam gdzie stał. Niech chciał mącić powietrza, ani ziemi na której stał. Czekał aż zdezorientowana ofiara ustanie nieruchomo. A gdy tak się stało, Nieśmiertelny, nadal niewidzialny, lekko wyskoczył w powietrzu, zrobił salto i lądując za plecami mutanta, uderzył z całym impetem w czaszkę wroga. Był widzialny ale to było bez znaczenia. Wyszarpał szybko ostrze, zamachnął się płasko i ciął mocno odrąbując głowę przeciwnikowi.
Znowu stał się niewidzialny, zanim którykolwiek z dwójki mutantów, zdążyłby go zaatakować.
 

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #153 dnia: 22 Luty 2011, 12:38:03 »
Chłopak był zdezorientowany całą sytuacją. Chociaż nadal wątpił w fakt że tajemniczą postacią jest Gunses, jego słowa bolały i dziwiły. Jeśli to prawdziwy on to co teraz będzie? Najpierw udawali renegatów a teraz nimi się staną? Ta wizja i wizja nowego świata Gunsesa przerażały go. Ocian był niechętny wobec ludzi ale nie chciał ich wszystkich zniszczyć. Ocian miał małą nadzieję że to nie jest ich ojciec. ÂŻe to jest sztuczka kogoś kto złorzeczy całej rasie wampirów i Gunsesowi. Ale kto mógłby to robić? Przemyślenia chłopaka przerwał jeden z mutantów ktory zaatakował pazurami. Cios był wycelowany w twarz. Chłopak zareagował odrobinkę za późno. Ocian starał się zrobić unik lecz dostał w polik. Rana ktora przechodziła od prawego kącika ust do ucha zapłonęła bólem. Chłopak odsunął się od przeciwnika na bezpieczną odległość i wyciągnął broń. Wróg zbliżył się ponownie i próbował zaatakować pazurem. Chłopak wiedział że mutant musi być bardzo blisko niego by zadać cios więc Ocian uskoczył w tył i ciął mieczem. Mutant był bardzo zwinny więc spokonie zrobił unik. Znów rzucił się z  pazurami. Chłopak nie mając wyjścia znów uskoczył. Po tym od razu zrobił krok do przodu i pchnął mieczem w przeciwnika ktory znów się na niego rzucił. Ocian wycelował w serce lecz trafił trochę niżej. Potwór zawył niemiłosiernie i odskoczył. Chłopak wykorzystał to i rzucił się na rannego. Ciął dołem. Na torsie mutanta pojawiła się czerwona linia. W szale i w bólu potwór rzucil się na chlopaka. To był błąd ponieważ Ocian ciął prostopadle pozbawiając przeciwnika głowy podobnie jak to zrobił Nikolai. Był to najskutecznieszy sposób zabicia wampira.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #154 dnia: 22 Luty 2011, 16:43:37 »
Walczycie. Został ostatni już Wampir do zabicia. Do waszych uszy dochodzą grzmoty w górze. Nadciąga letnia burza. Mroki raz po raz rozświetlane są blaskiem błyskawic. Do waszych uszu dochodzi również szept...

- Maeldur e Haoi Oariul! - powiedział nowo przybyły mężczyzna do Strażnika Równowagi. Zamaskowany skinął mu głową na znak przywitania
- Maieth? Saenth Nurnen?
- Odhe - rzekł zamaskowany.
- Ui dhaua thoer Saenth Nurnen!
- Thae. Maieth Nithlia pledho feo, Athlia edan. Vomnen edan, Saenth Nurnen pinac, a Saenth Ela aregh efauo fagadh. - odrzekł zamaskowany. Przybysz się uciszył...
« Ostatnia zmiana: 22 Luty 2011, 16:46:30 wysłana przez Gunses »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #155 dnia: 22 Luty 2011, 17:25:04 »
Nikolai pojawił się tuż za ostatnim wampirem. Ciął na ukos, przez całe plecy. Rana była potężna, ale nie zniechęciła do walki.
Mutant odwrócił się błyskawicznie i chlasnął wampira w twarz. Nieśmiertelny rzucony w tył siłą uderzenia zrobił w locie salto i wylądował na nogi. W tym samym momencie jego towarzysz również zaatakował. Nikolai wykorzystując okazję w jednym susie podbiegł do ostatniego ze zmutowanych wampirów i w momencie gdy ten próbował zabić Ociana, wbił mu miecz w plecy, do samej rękojeści. Mutant zawył. Ocian zrobił to samo z drugiej strony. W tym samym czasie Nikolai wyszarpał broń i jednym uderzeniem ściął głowę pokrace.
- Szybko, w niewidzialności, śledźmy. Ktoś tam jest jeszcze... - wyszeptał wampir chowając miecz czerwony od posoki. W następnej chwili zniknął by podkraść się do Strażnika i jego kompana.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #156 dnia: 22 Luty 2011, 18:03:56 »
Rana nadal pulsowała. Chłopak posłuchał się swojego kompana i również znikł.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #157 dnia: 22 Luty 2011, 21:15:24 »
Skryci pod kurtyną niewidzialności podeszliście bliżej, aby się przyjrzeć. Postać miała na sobie zbroję niepłytową, łączoną z szatą i kubrakiem. Wykonanie było mistrzowskie, nie ograniczało zbytnio ruchów, a broniło przed uderzeniami w korpus. Włosy postaci, długie i białe niczym mleko, rozpuszczone. Dwa analogiczne kosmyki przewieszone przez ramiona, spływamy w dół, aż ku skrzyżowanym na piersiach rękom. Twarz wyglądała młodo i chociaż nie wiedzieliście ile postać ma lat, domyślaliście się, że nie ma więcej niż 25. A już na pewno mieliście świadomość, że wampirem jest ta postać od maksymalnie trzech tygodni. Wasz wzrok przykuł szczegół. Kolczyki... A w zasadzie nie kolczyki, ale ucho na którym były zawieszone. Szpiczaste ucho.

Mężczyźni zauważyli, że poradziliście sobie z mutatami. Zauważyli, że staliście się nie widzialni. I może udałoby wam się oszukać młodego Wampira, ale Strażnik, który słyszał wasze myśli, wiedział gdzie jesteście.
- Dzieci z was... - powiedział - Myśliście, że nie wiem gdzie jesteście? - mówiąc to wykazał swą ogromną wiedzę o wampirach. Wszakże kiedy ktoś wampira zdemaskuje, odkryje jego położenie, jego kurtyna niewidzialności zanika, ujawniając nieśmiertelnego. Wiedza ta jest znana tylko wampirom i największym badaczom. Staliście się widzialni
- Przeklęty narodzie numenorski - wysyczał młody wampir - Już niedługo odebrane będzie wam to co ukradliście! To co jesteście dłużni Saenth Ela! Głupcy Wy, że nie posłuchaliście się Mistrza. Nigdy już nie będzie wam dane odpracować tej winy!
- Masz rację - rzekł zamaskowany - Nigdy. Bo wszak coś im już obiecałem...

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #158 dnia: 22 Luty 2011, 22:41:38 »
- Oczywiście obiecałeś, obiecałeś. Powiedz mi magu, jaki jesteś szybki? - mówiąc to szeptał do Ociana. - Uciekamy - jego szept był tak cichy, że usłyszeć mógł go w stanie tylko jego brat stojący obok niego. ÂŻaden elf używający czarów czy wampir, stojący kilkanaście metrów dalej, nie mogli słyszeć tego co wyszeptał Nikolai. Prawdę mówiąc Nikolai nawet tego nie pomyślał, starał się zatrzymać ten proces, skoro elfi mag potrafił czytać w nich. Lekki świst powietrza po prostu przeleciał przez krtań Nieśmiertelnego w zwykłym oddechu, formując zdanie.
Nikolai ponownie zniknął tam gdzie stał i w morderczo szybkim susie skoczył za najbliższe drzewo. Następnie skoczył ponownie i odległość jaka go dzieliła od czarodzieja i elfa zwiększyła się drastycznie. Ruszył biegiem mając nadzieję, że Ocian biegnie tuż za nim. Nie było sensu ryzykować życia, a wiedział że tylko Gunses może mierzyć się z tą istotą.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #159 dnia: 22 Luty 2011, 22:58:16 »
//Ocian. Albo zostaniesz i dostaniecie kasę, albo to zadanie się nigdy nie skończy...;f
//Niko, przecież ja i tak Cię złapię...
« Ostatnia zmiana: 22 Luty 2011, 23:01:23 wysłana przez Gunses »

Forum Tawerny Gothic

Odp: Zemsty smak
« Odpowiedź #159 dnia: 22 Luty 2011, 22:58:16 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything