Tereny Valfden > Dział Wypraw

Powołanie: skrzyżowanie mieczy

<< < (15/35) > >>

Hagnar Wildschwein:
//Peanut-
-Ano, bo nocą późną taki jeden tu się kręcił... Zdrożony niemiłosiernie, wpuścilimgo, bo dęło jak diabli, ale jakoby pomyśleć, to pewnikiem gnał przed kimś noc całą. Zjechał z traktu i skryć się chciał, bo... któż przytomny w bój się pchał będzie ze sprawiedliwością pisaną jako tutaj miecz i ogień rządzą.- odparł strażnik.
-Sołtys, Stokłos znaczy się?! Tam, teraz z kapitanem miliciji gada. Ten w czapie z futrem.

Szarleǰ:
Dziekuję strażniku, miłego dnia. Ah, zapomniał bym, czy mógłbyś mi powiedzieć, gdzie udał się owy łowca? Czy opuścił już wioskę, czy przebywa jeszcze na jej terenie? A jeśli nigdzie się nie udał, to gdzie mógłby spędzić noc? Chciałbym zamienić z nim słowo.

Dragosani:
Oczywiście cała sprawa rzekomego skurwysyństwa Chylicy Górnej śmierdziała na kilometr i to gorzej, niż wysadzone niedawno jeziorko.
- Wiem również o pewnej grupie bandytów działającej na tych terenach. Sąd pewność, że owe incydenty nie są ich dziełem? - zapytał. 

Mogul:
-Czy tamta Chylica Górna ma swojego przywódcę? Zelerisie. Można było by przypuszczać że Ci bandyci działają na rozkaz Chylicy Górnej... Więc według mnie powinniśmy zająć się najpierw bandytami... Może zyskamy jakieś wskazówki. Kupidynie powiedz nam wszystko co o tych bandytach wiesz...

masatschusets:
-Jam jest Masatschusets i również mam sprawę do sołtysa. Wpuśćże dobry człowieku. Przybyłem aby wam pomóc.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej