Tereny Valfden > Zakończone wyprawy
II zadanie Metztli
Madzia:
Gdy Metztli niepewnym krokiem stanęła w progu domku zielarki, zobaczyła spory bałagan. Meble były poprzewracane, na podłodze rozsypany był jakis dziwny proszek ...
Przepraszam, nie wiedziałam. Ale czemu moj post jest niewazny ? Jesli mozna proszę o wyjasnienie i wyrozumiałosc ;)
Arkhan:
Poprzedni post jest nieważny i proszę IsentoR'a o kasację i nagrodę w postaci -2 pkt reputacji dla pani Madzi.
Wchodząc do jaskini zielarki zauważyłaś, że ona siedzi w swoim fotelu, choć mogłabyś przysiądz że widziałaś jak znika. Poprosiłaś o zioła, i je otrzymałaś. Po zapłaceniu, postanowiłaś wrócić...wtem...
Metztli:
Gdy wychodziłam z jaskini, podeszło do mnie dwóch mężczyzn, ubranych w ciemne szaty...- Masz coś, co należy do nas...-zaczął jeden- Amulet- dokończył drugi...- Co kolwiek to jest teraz należy do mnie i nie zmaierzam wam tego oddawać...- I wyjęłam miecz, oni zrobili to samo. Rozpoczęła się walka, jeden zadrasnął mnie w nogę, po chwili leżał na ziemi z rozprutym brzuchem, drugi rzucił się na mnie, kopnął mnie w ręke, mój miecz wylądował kilka metrów dalej...- I po co było walczyć... Oddała byś amulet...z teraz muszę ci zabić...- powiedział ze złośliwym uśmiechem. Nie zdążył nic zrobić, rzuciłam się na niego i wbiłam mu kły w szyję...Po czym szybko ruszyłam w stronę klasztoru...
Arkhan:
Po drodze napotkałaś niewielką ilość stworów, były to gobliny, wilki, krwiopijcy. Nie stanowiły dla ciebie problemu, bezpieczne wróciłaś z dostawą do klasztoru, opowiadając o dziwnym zjawisku arcymagowi.
Zadanie Wykonane, Reputacja +2
Nawigacja
Idź do wersji pełnej