Tereny Valfden > Zakończone wyprawy

II zadanie Metztli

(1/2) > >>

Metztli:
Metztli, wypoczęta po ostatniej wyprawie przypomniała sobie że zgłosiła się do zadania. Wzięła swój miecz i szybkim krokiem ruszyła w stronę lasu gdzie mieszkała zielarka. Na swej drodze napotkała kilka goblinów, śmierdzące istoty myślały że dadzą sobie radę z jedną podróżniczką... Jakże się myliły, ich wnętrzności ozdobiły śieżkę. Dalsza część spaceru minęła spokojnie, doszła do chatki zielarki...

Arkhan:
Dochodząc do drzwi, zauważyłaś przypięty pergamin. Szybkim ruchem zerwałaś świstek papieru i przeczytałaś. Dowiadujesz się że zielara wyszła i zaraz wróci. Mija 15 minut, 30 minut, godzina. Zielarka sie nie pojawia więc ty...

Metztli:
Znałam trochę staruszkę, wiedziałam gdzie można ją spotkać... Ruszyłam szybko, zastanawiając się czy jest cała. To silna kobieta, lecz niegdy nic nie wiadomo... Po drodze znalazłam tylko jej torbę na zioła, nieco przestraszona zaczęłam ją wołać, nikt nie odpowiadał, doszłam do niewielkiej polanki i ujrzałam...

Arkhan:
Ujrzałaś jak zielarka rozmawia z postaciami ci nieznanymi, byli oni ubrani w ciemno bordowe szaty i wydawali sie być pomiotami Beliara. Odwaga nie pozwoliła ci pozostać obojętną, podeszłaś bliżej a zielarka nagle spojrzała na ciebie i wydała przeraźliwy okrzyk, po czym zniknęła razem z swoimi towarzyszami, zostawiając amulet...

Metztli:
Podniosłam go i dokładnie mu się przyjrzałam... Pobiegłam do domu zielarki, jeśli jej nie bedzie, zamierzam tam wejść, wziąć zioło i zostawić zapłatę...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej