Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Hagmar:
Gordian: spopieliłeś wszystkich, oszczędzając największy namiot. ;*
-Ej, patrzcie tam! To chyba Gordian ognisko pali. Krzyknął elf wskazując słup ognia w oddali.
Gordian Morii:
-No tak złota nie będzie. Chłopaczki będą niezadowoleni, ale jakby co to nie ja.- rzekł do siebie Gordian kopiąc jakąś pozostałość hełmu, który ciągle był gorący o czym też przekonał się elf.
Oglądając jeszcze raz miejsce walki wszedł do namiotu przygotowany na ewentualną obronę gdyby ktoś się tam ostał.
Anette Du'Monteau:
-Pal go licho! - krzyknąłem - ...ci magowie i ich sztuczki. I jak tu się wykazać instynktem przetrwania? Ruszamy w jego stronę Aragornie?
Hagmar:
-Nie, niech się sam tu pofatyguje.
Gordianq: w namiocie na stoliczku leży mapa, na zewnątrz spopielone krzaki odsłoniły wejście do grobowca.
Mogul:
-Haha to było dobre. Tyle śmierci, tyle zniszczenia... Ahh już dawno się tak dobrze nie poczułem, co za rzeź...
Zaczął krzyczeć chłopak który przez pewien czas był jakby nie obecny.
-To pewnie ten mag... Mam szczęście że mnie wtedy nie zabił... Szkoda że nic nie zostawił dla nas. Co robimy? Chodźmy dalej...
Spojrzał się na jedyną kobietę w grupce... Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
-Zdaje się że nie jest dużo starsza ode mnie...
-Co o tym sądzisz o pani Patty?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej