Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnice Starożytnych III- Klucz Śmierci i Księga Potępionych.
Patty:
Uniosłam pytająco brew.
- Nie mam pojęcia - Odparłam rozbrajająco szczerze - To była spontaniczna decyzja. Poza tym, na kontynencie było... Różnie. Dość, bym odeszła.
Anette Du'Monteau:
-Cóż, wiele decyzji w życiu podejmujemy spontanicznie. Jednak dobrze mieć taką kobietę w Krukach. Cieszę się, że do nas dołączyłaś Patty. - odparłem z przemiłym uśmiechem.
Hagmar:
Kompania dojechała w końcu na ustaloną pozycję, Gordiana jednak jeszcze nie było. Yarpen tymczasem na małym czarnym kucu podjechał obok Patty szczypiąc ją w tyłek...
Noc jest.
Patty:
Odwróciłam się gwałtownie z dłonią na rękojeści miecza, wysuniętego już do połowy. Zmrużyłam groźnie oczy, patrząc ostro na krasnoluda. Opanowałam się, wsunęłam miecz z powrotem do pochwy. Obróciłam się w siodle, w ostatniej chwili jednak wymierzyłam mu siarczysty policzek.
- Uważaj, obleśny krasnoludzie - Syknęłam złowrogo - Nie jestem byle wieśniaczką, ze mną tak nie poczynaj...
Hagmar:
-Ostra dziewka, ja obleśny? Na Aragorna spójrz, temu to broda nie rośnie nawet.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej