Tereny Valfden > Dział Wypraw

Początek przygody - Altair

(1/6) > >>

Altair:
Altair po krótkiej przeprawie dotarł do strażnicy Atusel. W świetle słońca zalśniła jego łysina, a on sam czekał na dalsze rozkazy...


Dane personalne:
Imię: Altair
Wiek: 50
Rasa: człowiek
Tytuł: brak
Stan cywilny: wdowiec
Majątek: 0

Brązowe talenty: 3
Srebrne talenty: 0
Złote talenty: 0

Portret:


Noszony ekwipunek:
Broń 1:
-

Broń 2:
-

Broń 3:

Nazwa broni: Miecz obywatela
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 13
Wytrzymałość: 6
Opis: Wykuty z 55 sztabek mosiądzu o zasięgu 0,9 metra.

Broń 4:
-

Odzienie:
Nazwa odzienia: Kubrak wędrowca
Rodzaj: brak
Typ: strój
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 100 kawałków lnianego płótna.
Wymagania: brak

Pas:
Sakwa: 0 SZ

Statystyki postaci:
Specjalizacje:

* Walka bronią sieczną 50%

Umiejętności nabywane:


Umiejętności rasowe:


* Potencjał magiczny
* Potencjał chemiczny
* Ciało z gliny
* Ulubieniec bogów
* Bystry umysł
Magia:


* Nenangol:                 •  Wodna pięść
                 •  Długi oddech
                 •  Lodowa aura
                 •  Lodowa strzała
                 •  Wezwanie węża morskiego

                 •  Gejzer
                 •  Wezwanie Krakena
                 •  Sople lodu

                 •  Bryła lodu
                 •  Lodowa fala
                 •  Woda
                 •  Lodowa lanca


* Amarangol:                 •  Korzeń
                 •  Rój
                 •  Opętanie bestii
                 •  Leśna ochrona

                 •  Kontrola nad zwierzęciem
                 •  Zabójcze pnącza
                 •  Stworzenie drzewca

                 •  Obudzenie Enta
                 •  Zmniejszenie potwora

Gordian Morii:
-Witaj.- rzekł Respev wychodząc na dziedziniec na którym obecnie nie znajdowało się zbyt wiele osób. -Widzę, że jednak zdecydowałeś się na samotną wyprawę.- rzekł i odpiął od pasa niewielkie zawiniątko.
-Tutaj masz przesyłkę, która ma zostać dostarczona kapłanowi Ellmora. Mam nadzieję, że wiesz gdzie jest świątynia...- rzekł i badawczo spojrzał Ci w oczy.
-Jeśli tak to słuchaj. Tam jest stajnia a tam zbrojownia. Jeśli umiesz jeździć konno tam zaopatrzysz się w konia a jak nie posiadasz własnego sprzętu to w zbrojowni wydadzą Ci coś co powinno Ci wystarczyć. Jakieś pytania?

Altair:
- Jeździłem i walczyłem konno przez niemal całe życie, panie - oczy mężczyzny w sędziwym wieku nie sprawiały wrażenie dumnych, a raczej dodawały Respevowi wiary w jego siły. - A miecz mam swój. Oprócz tego mam do dyspozycji magię - rzucił krótko i pewnie - czym prędzej wyruszam.
Ukłoniwszy się z szacunkiem, Altair ruszył w kierunku stajni. Stajenny wydał mu konia, ten włożywszy stopę w strzemię, popędził - jak mówił - czym prędzej w stronę Efehidonu...

Gordian Morii:
-Tak myślimy.
-Tak mówimy.

Dzień był bardzo ładny, mijani przez Ciebie obywatele Atusel grzali się w słońcu na skwarach i placach miasteczka. Twoja niezbyt narowista klacz szła dość spokojnie brukowanymi uliczkami posłuszna twoim poleceniom. Widziałeś już bramę wyjazdową gdy coś jakby jęk bólu przykuło twoją uwagę. W uliczce z prawej strony pod zacienionym murem leżał jakiś starzec pojękując z bólu.

Altair:
Altair zawsze był dobrym człowiekiem. Jednak przez praktycznie całe dorosłe życie był żołnierzem. Takie rzeczy jak rozkaz i obowiązek stały u niego wyżej, niż własne życie. Minął staruszka bez zmrużenia oka...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej