Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport

Zapisz się do gry Marant

<< < (120/127) > >>

Marduk Draven:

--- Cytat: Kenneth w 15 Lipiec 2019, 10:53:34 ---W ciemnym rogu pomieszczenia, na podłodze siedział siadem skrzyżnym potwór. Monstrum. Ork. Siedział na podłodze bo śmieszne ludzkie krzesełka były za małe a stoliki za niskie. Siedząc na podłodze mógł się wygodnie opierać o stół i sączyć napój który nazywano tu piwem. Słysząc morrę starą jak na ich standardy i niewątpliwie bywałą w świecie podrapał się po brodzie. "Na przodków... Nowa kraina do podboju" Od razu skarcił się za tę myśl. Mieszkał wśród ludzi od ponad 20 lat, a jednak nie wyzbył się terytorialnych odruchów swoich pobratymców... A może to właśnie od ludzi się go nauczył? Z rozmyślań oderwał go kolejna, tym razem denerwująco skrzecząca morra. Portal do krainy o której opowiadał starzec otworzył się i to niedaleko. Zbieg okoliczności? Znak od przodków? A może kuszenie Krushaka? Kenneth uśmiechnął się do tych myśli. Tym razem nieistotne. I tak zamierzał zmienić siedzibę. W tym mieście cech kowali zaczynał się robić nerwowy. Jeszcze kilka miesięcy i pewnie spaliliby jego kuźnię. Tak jak zrobiono to w poprzendnim mieście. Tym razem Kenneth był mądrzejszy. Sprzedał kuźnię cechowi. Pomacał woreczek z grudkami surowej magicznej rudy który uzyskał za 5 lat krwi i potu. Było warto? Nieważne. Czas na nowe wyzwanie. Podniósł dzban z piwem do poznaczonej bliznami twarzy i jednym chaustem wypił całą zawartość. Położył jedną złotą monetę na stole i przykrył ją pustym dzbanem. Sprzątająca morra zasługuje na nagrodę za swą pracę. Zapluta morra karczmarz już dostała swoją zapłatę. "Czas w drogę." powiedział sam do siebie, poprawiając pas z Ulu-Mulu i zarzucając plecak z narzędziami po czym chwiejnym krokiem ruszył w kierunku w który już biegli inni awanturnicy.
(wszelki ekwipunek opisany w tym poście jest tylko dla celu urozmaicenia opowiastki, nie ma konieczności, żebym rzeczywiście to posiadał po przejściu)

--- Koniec cytatu ---

Zostałeś przyjęta do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Quibbit:
Oczarowany opowieścią jeszcze bardziej zapragnął rozpocząć życie na nowej wyspie. Ze swojego plemienia został wygnany, jeszcze dzieckiem będąc, nawet nie z jego winy, a z winy swoich rodziców. Przepędzony z rodzimych bagien tułał się po świecie szukając innego, lepszego życia, gdy nie będzie musiał już więcej uciekać. Nałożył kaptur na swój płazi łeb i wyszedł z karczmy w kierunku portalu. Stanął naprzeciwko magiczmego przejścia i czekał chwile, walcząc z samym sobą czy by jeszcze jednak nie zostać i szukać czegoś innego. Jednak samo odwrócenie się sprawiłoby zbyt wiele wątpliwości. Wziął głęboki oddech i przeszedł przez portal.

Patty:

--- Cytat: Quibbit w 01 Sierpień 2019, 19:20:12 ---Oczarowany opowieścią jeszcze bardziej zapragnął rozpocząć życie na nowej wyspie. Ze swojego plemienia został wygnany, jeszcze dzieckiem będąc, nawet nie z jego winy, a z winy swoich rodziców. Przepędzony z rodzimych bagien tułał się po świecie szukając innego, lepszego życia, gdy nie będzie musiał już więcej uciekać. Nałożył kaptur na swój płazi łeb i wyszedł z karczmy w kierunku portalu. Stanął naprzeciwko magiczmego przejścia i czekał chwile, walcząc z samym sobą czy by jeszcze jednak nie zostać i szukać czegoś innego. Jednak samo odwrócenie się sprawiłoby zbyt wiele wątpliwości. Wziął głęboki oddech i przeszedł przez portal.

--- Koniec cytatu ---
Zostałeś przyjęty do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Mathilda:
Bawiąc się rudym warkoczem, słuchałam dziwacznej opowieści człowieka. Na pewno już wychylił nie jedno i teraz paplał jak potłuczony, biedny człowieczyna. Ale to mogła być jakaś szansa, sposób na osiągnięcie swoje celu. To Valfden...mogło być rozwiązaniem. Ha! Ja im jeszcze pokaże na co mnie stać! Jeszcze się przekonają, że trzeba się liczyć z słowami krasnoluda, a zwłaszcza takiego jak ja! Dopiłam resztę rozwodnionego piwa jednym haustem, otarłam usta i ruszyłam do wspomnianego portalu.

Marduk Draven:

--- Cytat: Mathilda w 18 Sierpień 2019, 20:11:53 ---Bawiąc się rudym warkoczem, słuchałam dziwacznej opowieści człowieka. Na pewno już wychylił nie jedno i teraz paplał jak potłuczony, biedny człowieczyna. Ale to mogła być jakaś szansa, sposób na osiągnięcie swoje celu. To Valfden...mogło być rozwiązaniem. Ha! Ja im jeszcze pokaże na co mnie stać! Jeszcze się przekonają, że trzeba się liczyć z słowami krasnoluda, a zwłaszcza takiego jak ja! Dopiłam resztę rozwodnionego piwa jednym haustem, otarłam usta i ruszyłam do wspomnianego portalu.

--- Koniec cytatu ---

Zostałaś przyjęta do gry, zaś po przejściu przez portal twoim oczom ukazała się polana i mieniący się w oddali obraz miasta Efehidonu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej