Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pamiętniki

<< < (3/8) > >>

Hagmar:
Elf przykucnął przy człowieku.
-Kogo mam ratować, i co za istota to zrobiła, i dokąd to coś zabrało tą całą Gaje. "Kesash, co ja wyprawiam, przecież oni mi i tak nie zapłacą za pomoc. Równie dobrze mógłbym skrócić ich cierpienia i spokojnie zabrać co sie da"...

Devristus Morii:
Gaja - nasza mała dziewczyna. Została porwana przez bestię, której towarzyszył ogień. Płomienie pojawiły się znikąd, tak samo jak silny powiew wiatru. Bestia kierowała się na południe.

Hagmar:
Kesash! Pierdzielone sumienie, i ja mam być nekromantą tak? Oni przecież nie ratują każdego napotkanego jelonka który wpadł w sidła...No chyba że za opłatą...
-Pomogę wam jeśli was na to stać. Odrzekł elf stanowczym głosem. O tak, trzeba być twardym, swego czasu byłem za milusi i źle się to dla mnie skończyło...Elf przymknął oczy...Wyprawa Isentora do innego wymiaru, pojmanie po powrocie przez Sada, noc w celi, Bela...wtedy jeszcze wampir pojawia się w celi, Aragorn ma nadzieję że go szybko wyciągnie, wampir wyciąga miecz, jedno pchnięcie i...Elf otworzył oczy, ostatnio często nachodziła go ta jakby...wizja.

Devristus Morii:
Przykro mi Panie, ale wraz z wozem straciliśmy nasze wszystkie pieniądze. Proszę pomóż nam!

Hagmar:
-Nie obiecuję cudów ale postaram się pomóc. Odrzekł Aragorn i ruszył w kierunku który wskazał cygan.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej