Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pamiętniki
Hagmar:
Elf przykucnął przy człowieku.
-Kogo mam ratować, i co za istota to zrobiła, i dokąd to coś zabrało tą całą Gaje. "Kesash, co ja wyprawiam, przecież oni mi i tak nie zapłacą za pomoc. Równie dobrze mógłbym skrócić ich cierpienia i spokojnie zabrać co sie da"...
Devristus Morii:
Gaja - nasza mała dziewczyna. Została porwana przez bestię, której towarzyszył ogień. Płomienie pojawiły się znikąd, tak samo jak silny powiew wiatru. Bestia kierowała się na południe.
Hagmar:
Kesash! Pierdzielone sumienie, i ja mam być nekromantą tak? Oni przecież nie ratują każdego napotkanego jelonka który wpadł w sidła...No chyba że za opłatą...
-Pomogę wam jeśli was na to stać. Odrzekł elf stanowczym głosem. O tak, trzeba być twardym, swego czasu byłem za milusi i źle się to dla mnie skończyło...Elf przymknął oczy...Wyprawa Isentora do innego wymiaru, pojmanie po powrocie przez Sada, noc w celi, Bela...wtedy jeszcze wampir pojawia się w celi, Aragorn ma nadzieję że go szybko wyciągnie, wampir wyciąga miecz, jedno pchnięcie i...Elf otworzył oczy, ostatnio często nachodziła go ta jakby...wizja.
Devristus Morii:
Przykro mi Panie, ale wraz z wozem straciliśmy nasze wszystkie pieniądze. Proszę pomóż nam!
Hagmar:
-Nie obiecuję cudów ale postaram się pomóc. Odrzekł Aragorn i ruszył w kierunku który wskazał cygan.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej