Tereny Valfden > Dział Wypraw

Pamiętniki

<< < (2/8) > >>

Devristus Morii:
Idąc w kierunku śpiewu usłyszałeś krzyk, a twoje ucho wychwyciło słowo: "Ratunku"

Hagmar:
Elf bez wahania zaczął biec w kierunku z którego dochodziło wołanie o pomoc.

Devristus Morii:
Dotarłeś do celu. Twoim oczom ukazał się zniszczony tabor cygański. Wokoło leżały skrzynie, dywany, sprzęt. Zdziwiło Cię, że wóz został zniszczony a kawałki drewna były tak małe, że można było wykluczyć napad bandytów. Gdy twe zdumienie minęło zauważyłeś także leżących na ziemi ludzi - mnie i bardziej rannych.

Hagmar:
"ÂŁo rzesz, to na pewno nie robota ludzi". Elf podbiegł do najbliższej rannej osoby by w miarę swych możliwości pomóc.

[pierwsza pomoc]

Devristus Morii:
Jako tako pomogłeś osobie tej wrócić do świata żywych tzn. zatamowałeś krwotoki i przywróciłeś mu świadomość. Wiesz także, że to nic nie da i musi zostać uleczony przez maga. Gdy podnosiłeś się do góry aby odejść od mężczyzny, ten złapał się za rękę i rzekł słabiutki głosem:
Pomóż nam... Ratuj naszą Gaję... Uratuj ją

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej