Tereny Valfden > Dział Wypraw

Poszukiwanie Altaira Cz. 2 - Zwieńczenie procesu.

<< < (5/9) > >>

Sado:
- Kiszone ogóry! - krzyknął do Canisa, po czym powędrował do drugiego pomieszczenia, żeby i tamtą krwią się zaciągnąć.

Canis:
Sadziu powąchałeś krwi, poczułeś zapach świeżo ściętych drzew, najprawdopodobniej sosny, tak ci podpowiadają zmysły przy tej dość specyficznej woni.

- Już więc chyba wiem o co się tu rozchodzi. weźcie próbówki z kuchni i napełnijcie je krwią. Altair na pewno ma, tylko podpiszcie jakoś, żeby odróżnić te pokoje... tfu, krew z tych pokoi. ja zejdę do piwnicy teraz.

Sado:
Dracon poszeł po próbówki i napełnił je krwią, a wyjąwszy pióro, kawałek pergaminu, małe pudełeczko z atramentem i sznurek, napisał drobnymi literami na dwóch kawałkach pergaminu "ogóry - krzyż" i "sosna - odwrócony krzyż", po czym przywiązał je kawałkiem sznurka do naczyń, a następnie udał się do pokoju, gdzie krew pachniała jak sosna, by przyjrzeć się ciałom.

Anv:
Anvarunis wziął pierwszą próbówkę i napełnił krwią z tego pokoju, na dole podpisał ją "kobiety - zgniłe jajka". Po czym postawił koło pozostałych próbówek Sada. Potem wampir udał się do pokoju w którym wcześniej przebywali w ciemności rozmawiając z głosem podobnym do Altaira. Zaczął przyglądać się ścianom i malowidłom. Wszystkim elementom które mogły mieć jakieś symboliczne znaczenie. Potem wampir wziął kolejną próbówkę i nabrał w nią krwi z tego pomieszczenia. Po czym powąchał ją tak jak poprzednią. Wyczulone zmysły wampira pozwalały dokładnie zidentyfikować zapach.

Canis:
Anv: Zapach jaki poczułeś, to ten sam, co ja poczułem, czyli piernikowy, nutka cynamonu. Na ścianach zaciekawiły cie wydrapane fragmenty, znaczy się, rysunki niebyły malowane, ale wydrapane na ścianie, widziałeś fale i wyspę z wieżyczka, kolejny ryt ukazywał kamienną misę wypełnioną wodą, a na dnie jakby coś leżało...

Sado: zobaczyłeś teren pokryty czymś, najpewniej drzewami, chociaż trudno by to w pełni zrozumieć, chociaż na to by wskazywało, wśród drzew zobaczyłeś tez tam jakby wgłębienie, miejsce gdzie nie ma drzew, a bardziej dół. kolejne ryciny były podobne do tych co widziałeś uprzednio. jeżeli chodzi o ciała, sam wiesz że są ułożone odwrotnie, ale całe ich oprawienie jest identyczne.


Poszedłem na poddasze... Wziąłem próbówkę i napełniłem ją ta krwią. powąchałem ciecz i uderzył mnie zapach pieczonego kurczaka, stosunkowo przyjemny, smaczny. schowałem do skrzyneczki przy pasku i przyjrzałem się kończynom, ich ułożenie było staranne, chociaż nie oddawał żadnego konkretnego znaczenia, wziąłem jedną z rąk i zacząłem nią obracać, ruszać, przyglądać się ze wszystkich stron, zobaczyłem, ze mięso w środku jest całkowicie wyschnięte, ale sama zewnętrzna powłoka zadbana i zdobiona ornamentami. Zacząłem ją dotykać i poczułem że jest w połowie jakby pusta, spróbowałem ją złamać, ale nie dało się. Wziąłem nóż i naciąłem rękę i zacząłem mięso obdzierać ze skóry, zobaczyłem, ze w środku zamiast kości są wstawione stalowe elementy. zacząłem je wyciągać. gdy wyciągnąłem, zauważyłem, ze do mięsa są przyklejone skrawki papieru, bądź materiału, miały oddzielać metal od mięsa. Rozciąłem mięso i rozłożyłem, zobaczyłem, ze rzeczywiście są to skrawki materiału, najprawdopodobniej jakiejś mapy. Oprawiłem tak wszystkie części ciała, szczególnie podobnie poszło z nogami i pozostałymi rękami. gdy zabrałem się za tułowia, wystarczyło zdjąć skóry i okazało się, ze pod nimi przyklejone są fragmenty materiału. poskładałem je ze sobą i ukazał mi się nasz, znany nam świat. Na mapie zaznaczony był jeden odwrócony pentagram, i wskazywał na ilusmir... Spojrzałem jeszcze na ściany, ale uznałem za nieistotne rysunki mające okazywać najpewniej niebezpieczeństwa jakie mają tam czyhać, natomiast zaciekawił mnie wizerunek demona z przebitym sercem... Gdy obejrzałem...

Wziąłem fragmenty mapy i schowałem do kieszeni, po czym zszedłem do piwnicy...

- jak tam idzie odczytywanie znaków?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej