Tereny Valfden > Dział Wypraw
Król Olch: Początek
Grison:
Grison podszedł do jednego z zabitych elfów i wyciągnął z jego truchła swój oręż. Po czym schował miecze do pochw. Drakon stanął na środku lokacji obracając się dookoła jak gdyby chciał ogarnąć ogrom zniszczenia jakiego dokonali. Chwilę potem zaśmiał się na cały głos uderzając osłoniętymi częścią pancerza dłońmi o równie dobrze opancerzone uda co w otoczeniu jakim się znajdowali brzmiało dosyć dziwnie. Zaraz po tym jeszcze łapiąc powietrze zwrócił się do towarzysza:
- Wszystko w porządku Anv?
Gunses:
//Mantos i Devristus. Znależliście się na otoczonym murem placyku. Na środku placu widnieje owalny portal, przez który przedostaje się oddział, na wasze oko 40 Elfów.
//Lekko obok portalu znajduje się ustawiony wielki namiot, przy którym pełni słóżbę dwóch strażników.
//Obok teleportu stał Elf. Kiedy was zauważył podszedł do was. Był to ten sam Elf który stał pod kolumną, a potem na murze.
- Witajcie dzieci. Pomożecie nam? Musimy przetransportować dośc duże i cieżkie przedmioty. Potem przemienić wszytskich w Wampiry i zaatakować siedzibę Gunsesa. Wszytskich oprócz mnie. Ja musze nauczyć co niektórych korzystania ze swych mocy... A jak będzie z wami?
Mantos:
- Jesteś dość bezpośredni - stwierdził Mantos - Może mógłbyś się najpierw przedstawić, wszakże nasze imiona już znasz
Gunses:
Elf odgranął włosy, a wy zauważyliście, że jego twarz jsaśnieje blaskiem, że jest piękna. Jego oczy świciły ciemnoniebieskim żarem, a usta wypowiadały słowa tak dźwięczne, tak piękne jak najsłodsza pieśń lutni
- Me imie nic ci nie powie Mantosie. Nie znałeś mnie, ale ja znam ciebie. Znam twą przeszłość, znam twą przyszłość... Pomożecie nam? Proszę, Synowie. - czułeś Mantosie, że możesz a raczej powinieneś oddać za niego życie.
Mantos:
Mantos był gotowy powiedzieć tak, ale nagle coś go tknęło. Przypomniał sobie historie o osobnikach takich jak elf stojący przed nim. Zakonnik domyślił się że on próbuje rzucić na niego urok
- Nie dzięki - powiedział przełamując się - Nie lubię jak ktoś ze mnie drwi
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej