Tereny Valfden > Dział Wypraw
Varrok - polowanie na smoka
Sado:
//Nie, tylko kołczan, jak strzały tracicie
//Strzała Foltesta przeszyła wilka, zabijając go na miejscu. Reszta bestii rzuciła się do ataku.
Dracon chwycił się gałęzi i pomógł sobie skrzydłami, by wznieść się w powietrze. Kiedy już znalazł się na konarze, wyskoczył w górę, machając skrzydłami, by przeskoczyć na kolejne drzewo. Dwa wilki upatrzyły go sobie za ofiarę i wyskoczyły w powietrze, próbując dosięgnąć Sada, jednak ten był już za wysoko. Dracon spokojnie usadowił się na wielkiej gałęzi i dobył miecz. Bestie ponowiły atak. Jedna odbiła się od sąsiedniego drzewa i wielkim susem rzuciła się na swego przeciwnika. Sado wykonał potężne uderzenie z góry, którego w locie wilk nie mógł uniknąć. Ostrze roztrzaskało łeb potwora, który spadł na ziemię, rozwalając się o ziemię. Dracon machnął mieczem, by krew opadła z miecza, jednak w tym samym momencie drugi wilk naskoczył go z tyłu. Obydwaj runęli w dół. Sado momentalnie wyjął sztylet i ugodził nim bestię, uczepioną jego pleców, przez ta zwolniła ucisk i puściła go. Wojownik szybko rozwinął skrzydła i machnął nimi z całej siły, by załagodzić upadek. Przekoziołkował parę razy, gdy już upadł, po czym momentalnie zerwał się z ziemi i chwycił leżący miecz. Skrzydła zamortyzowały upadek, jednak czuł, że nabił sobie parę siniaków. Dracon szybko dobiegł do rannej bestii, która upadłą chwilę przed nim, po czym dobił ją jednym pchnięciem i wyszarpnął z jej cielska sztylet.
21/24
Patty:
Wampir widząc skaczącego na niego wilka zawirował w obrocie, dobywając miecza. Klinga zatańczyła w dłoni woja, który następnie uderzył z góry. Ostrze przecięło powietrze, gdyż bestia uskoczyła zręcznie w bok. Rzuciła się na wojownika, celując potężnymi zębiskami w udo. Wampir kopniakiem odrzucił potwora i szczupakiem skoczył do wilka, tnąc mieczem po gardle stwora. Polała się krew, bestia zawarczała dziwnie, jednak ustała. Zaatakowała łapami, wpadając w rządzę mordu. Nif zwijał się w unikach, część uderzeń parując. W pewnym momencie przerzucił miecz do lewej ręki, prawą wyciągając drugie ostrze, przymocowane w pochwie do pasa. Dawno nie używana klinga zamruczała złowrogo, na głowni zatańczyły iskierki światła. Wampir, korzystając z drugiej broni, częściej parował, wykorzystując każdą okazję do ciosu. Posoka lała się z mniejszych i większych obrażeń na ciele wilka, który był coraz wolniejszy. W końcu zimne stalowe ostrze opadło na bok bestii, wbijając się między żebra. Martwy stwór przewrócił się na bok, drżąc pośmiertnie. Kątem oka zobaczył skaczącego na niego następnego wilka. Szarpnął się w bok, tnąc mieczem w kierunku zwierza. Ten fantazyjnie wygiął ciało, unikając klingi. Wylądował miękko na ziemi, kiedy w kręgosłup uderzył drugi miecz. Przez ciało stwora przebiegła fala potężnego bólu, gdyż cios zadany z dość niewygodnej pozycji nie zadał zbyt wielkich obrażeń. Wampir momentalnie zaatakował znów, uderzając z obu stron dwoma ostrzami. Wilk złapał jedną klingę w zęby, schylając głowę nieco w dół, przez co drugi miecz ściął tylko klika włosów z karku stwora. Bestia zaczęła zaciskać zęby, chcąc przegryźć stal. Nif błyskawicznym górnym uderzeniem zabił wilka, uwalniając miecz.
[Klasyczne pchnięcie, blok górny, blok z odbiciem, potężny cios, przerzucenie broni, atak lewostronny, atak prawostronny, blok lewostronny]
19/24
Altair:
Altair był zamyślony od początku wyprawy, wprawdzie wybrał się na nią bez namysłu, jego rozmyślania przechodziły nawet w żałowanie tego, że tutaj jest. "Trudno" - pomyślał. Kiedy ujrzał wilki oraz resztę walczącej załogi sam wyjął swoje Ostrze Valfden. Ujrzał, że para zwierząt biegnie w jego kierunku, podniósł więc rękę, w której dzierżył broń i wypowiedział spokojnie:
- Ashush Huash, Grish Izxuash!
Otoczyła go niewyraźna poświata - efekt zaklęcia aury lisza. "Nie mogę ich zranić" - pomyślał. Wiedział, że wtedy bestia wpadnie w ogromny szał, a on sam jest już stary i nie potrafi walczyć wręcz tak jak kiedyś. Jeden z wilków wyprzedził drugiego i skoczył w powietrze, Altair chroniony aurą obronił się ręką, po czym z całą siłą dźgnął zwierzę, które w agonii upadło na ziemię. Drugi wilk był znacznie dalej, jednak nekromanta nie zdołał wyjąć kostura, dlatego skierował ku niemu lewą dłoń i wyszeptał:
- Qiiltuarishesh Arishesh, Izanisheshhu Ilish.
Pocisk tchnienia śmierci pomknął w kierunku bestii, mocny czar, któremu bestia nie zdołała się oprzeć, padła martwa.
[Aura Lisza, Potężny Cios, Tchnienie Śmierci]
17/24
Sado:
Dracon szybko upatrzył sobie kolejnych przeciwników. Ciął ukośnie od dołu, gdy jeden z wilków rzucił się w jego kierunku. Miecz dotkliwie zranił bestię, jednak ta nie dała za wygraną. Prócz tego dwa kolejne wilki zaatakowały od tyłu. Sado szybko wykonał unik, skacząc daleko w bok i przeturlawszy się po ziemi, szybko wstał i przyjął pozycję bojową. Jeden z jego przeciwników wyraźnie zaczął słabnąć - rana i zabójcza trucizna wyraźnie dawały się we znaki. Dracon machnął parę razy mieczem, nie pozwalając bestiom się do siebie zbliżyć. Następnie pewnym ruchem wyjął sztylet i cisnął nim w pysk potwora. Ostrze wbiło się między oczy, uśmiercając zwierze na miejscu. Zostały tylko dwa, w tym jeden półmartwy - pomyślał Sado i rzucił się na kolejnego wilka. Wykonał szybkie cięcie od boku, jednak jego przeciwnik czmychnął do tyłu, unikając ciosu. Dracon susem doskoczył do bestii i pchnął mieczem z całej siły, przeszywając ją śmiertelnie. Wyszarpnął mocno miecz z cielska wroga, kiedy to ostatni wilk rzucił się na jego plecy. Był jednak już zbyt słaby, by zranić Sadowi chociaż skrzydła. Dracon uderzył plecami o pobliskie drzewo, zrzucającym tym samym przeciwnika z pleców, po czym dobił go pchnięciem w łeb. Następnie szybko podbiegł do wcześniej ubitego wilka i wyszarpnął mu z cielska sztylet.
14/24
Foltest:
Foltest szybko nałożył kolejną strzałę na cięciwę, celował w jednego z biegnących wilków, gdy był już pewien że strzałą nie spudłuje, zwolnił ją[Atak: Celny Strzał], ta przeszyła łeb wilka na wylot. Wampir nałożył dwie strzały na łuk, wycelował w kolejnego wilka, wystrzelił je[Atak: Strzał 2 Pociskami], jedna strzała drasnęła wilka tylko rozrywając mu ucho, druga przeszyła wilka, ten przebiegł jeszcze kilka metrów po czym padł. Danarrim nałożył strzałę i się przygotowywał do kolejnego strzału.
Kołczan: 47 Strzał z ÂŻelaza; 25 Strzał Wybuchowych
Mroczne Wilki 12/24
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej