Tereny Valfden > Dział Wypraw
Varrok - polowanie na smoka
Patty:
Wampir, dzierżąc bronie w dłoniach uderzył bezszelestnie na jednego z mrocznych wilków. Bestia zdołała wychwycić uchem cichy świst ostrza i uniknęła zręcznie ciosu, odwracając się jednocześnie w locie. Przed wojownikiem stał teraz rozeźlony wilk, warcząc złowrogo. Skoczył nagle, bez uprzedzenia, wystawiając przed siebie łapy. Woj odsunął się an bok, zastawiając jednym z mieczy. Ostre pazury nie dotknęły klingi, jednak stwór zamachnął się tylnymi kończynami, które odbiły się od ostrza. Wampir ciął z półobrotu, celując między żebra. Stal wgryzła się w ciało, na ziemię zaczęła lać się posoka. Martwe ciało padło na ziemię, wzbijając w powietrze drobiny piasku. W tym momencie krwiopijca zobaczył przed swoim brzuchem łeb następnej bestii. Szarpnął się w gwałtownie w tył, unikając morderczych kłów. Upadł i przetoczył się po podłożu pokrytym miękkim mchem. Wstał błyskawicznie, wyostrzonym wzrokiem przeszukując okolicę. Dotąd ukryty za krzakiem wilk wypadł nagle, pod skórą widać było napinające się mięśnie. Wampir w obrocie uniknął obrażeń, dwoma mieczami na raz tnąc bok bestii. Ta zawyła z bólu, waląc się ciężko o ziemię. Nif doskoczył błyskawicznie, wbijając jeden z mieczy w serce potwora. Ciało zadrgało konwulsyjnie, po czym przestało, ginąc w męczarniach.
[Walka mieczem V, wyostrzenie zmysłów, pchnięcie, atak lewostronny]
10/24
Altair:
Altair ujrzawszy dwie pary wilków nadciągające w kierunku grupy schował miecz i dobył swego kostura.
- Iahuxuysh Xuelash Arishesh, Ruesh Anush Arash! - krzyknął celując w grupę wilków, przed którą po chwili zmaterializował się demon. - Zabij wilki! - Rozkazał przyzwańcowi nekromanta.
Demon podfrunął do grupki wilków i podniósł jednego zgniatając jego cielsko w szponach i odrzucając na bok, drugi otrzymał potężny cios lewą ręka stwora odlatując na kilka metrów. Bestia podleciała do ranionego zwierzęcia i dobiła przebijając grdykę pazurem. Druga para wilków rzuciła się na przyzwaną bestię, jednak żaden z nich nie potrafił go zranić, jednego z nich demon chwycił za grzbiet, uniósł w górę i wbił w nią swe potężne kły. Demon jednak opuścił już ten świat, gdyż był wyczerpany długą walką. W ostatnie zwierzę z grupki Altair wycelował kosturem i rzekł:
- Ipush Grash, Osh Isarishash!
Zwierzę padło martwe, jego futro dogorewało po zranieniu czarem ognistej kuli.
[przywołanie demona, kula ognia]
6/24
Patty:
Drzewo poruszyło się lekko, kiedy dwa mroczne wilki rzuciły się na wampira. Woj uskoczył zręcznie w bok, wstając natychmiast. Bestie warczały, groźnie obnażając kły. Kiedy dołączył do nich jeszcze jeden, zaczęły okrążać Nifa, chcąc szybko załatwić sprawę. Wojownik zamachnął się potężnie i miecze poleciały w górę, wbijając się w korę drzewa. Wampir skoczył, łapiąc się gałęzi o podciągając. Wchodził szybko, chcąc dotrzeć do broni. Wilki weszły za nim, wielkimi pazurami wchodząc coraz wyżej. W końcu Nif złapał za rękojeści mieczy, patrząc w dół. Wilki prawie dotarły do niego, dlatego zeskoczył w ich kierunku, wbijając ostrza w dwa monstra. Poleciały za nim, a kiedy wampir zręcznie wylądował, wilki uderzyły z wielką siłą w ziemię, ginąc natychmiast. Ostatni z nich pojawił się nagle przed Nifem, nie tracąc ani chwili. Rzucił się na wojownika, atakując łapami. Wampir szarpnął się, odrąbując je. Bestia leżała teraz, w krwawym szale, jednak nie mogąc go wykorzystać. Wiła się bezskutecznie na ziemi, tocząc pianę z pyska. Woj podszedł spokojnie i wbił oba miecze między żebra potwora.
[Walka mieczem V, atak prawostronny, atak lewostronny, potężny cios]
3/24
Altair:
Altair pochwycił kostur w obie dłonie i ruszył w kierunku ostatnich trzech wilków. Bestie krążyły wokół nekromanty, gotowe do ataku. Ten jednak nie ruszył do walki, wbił szpikulec u zwieńczenia trzonka kostura w ziemię, przymknął na moment oczy i wyszeptał:
- Iphuxuyship, Ush Anashhu Gryshiltu!
Ciemno-purpurowy pierścień na kształt fali rozszedł się od nekromanty powalając wilki, które martwe już jeszcze dymiły z potężnej dawki energii, którą zostały potraktowane. Kompani stali wystarczająco daleko, by Altair ich nie ranił, teraz już podszedł do nich i powiedział:
- Potężne zaklęcie... nie wiem, po co używać je na zaledwie trzy wilki, ale cóż...
Sado:
Sado nie będzie mógł prowadzić wyprawy. Zepsuł mu się komputer. Nie będzie go do czwartku ( tak przewiduje ). Bardzo za to przeprasza. Z jego konta pisze jego kolega.
Pozdrawiam.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej