Tereny Valfden > Dział Wypraw
Poszukiwania potwora - poszukiwania kostki.
Canis:
- Saduś, streszczaj się...
zdjąłem kostur z pleców i pewnie chwyciłem go w dwie dłonie, po czym biegłem w tamtym kierunku, rozglądając się i nasłuchując by w dostatecznie duzej odległości być i móc zareagować...
Isentor:
//Podążając za śladami dotarłeś do wypalonej w środku lasu polany. Wokół unosił się swąd spalonego drewna. ÂŚlady urywały się nagle. Pod przepalonymi gałęziami dostrzegłeś kawałek tkaniny.
Canis:
spojrzałem w górę w niebo, czy nie lata coś, spojrzałem po koronach drzew i obejrzałem całą polankę, po czym kucnąłem i wygrzebałem tkaninę, obejrzałem ją, sprawdzając czy nie ma nic na niej.
Isentor:
//Wyciągnąłeś herb z dwugłowym, zielonym smokiem.
Canis:
- Jacyś kuzyni Isentora, z drugiej części rodu...
zacząłem gmerać w poszukiwaniu innych wskazówek, gdy przejrzałem całą polanę, zacząłem ja dookoła przechodzić, sprawdzając czy nie ma jakiejś ścieżki bądź świeżo wydeptanej drogi...
- Musiało coś eksplodować... jakiś związek z tamtym statkiem może to mieć...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej