Autor Wątek: I samotna podróż  (Przeczytany 10084 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #140 dnia: 22 Październik 2009, 21:20:28 »
z za drzwi wyszło trzech magów, dwóch bliżej nieznanych, oraz poznany zastępca Clestusa.

- Sam jesteś zawszony, nikczemna poczwarko.

- Cicho kurw... idziemy pod wschodnią bramę, tam poczekamy na oddział rycerski... poza tym, żeby było jasne, wymagam posłuszeństwa na polu walki... ani mi się ważyć rozkazu nie wykonać, nie wiem kto będzie wtedy groźniejszy, ten nędzny smok, czy ja... tam podam szczegóły strategiczne i konieczne cele.


powiedziałem i poszedłem w stronę bramy. kątem oka ciągle patrząc na zastępce, lekko drapiąc się po brodzie.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #141 dnia: 22 Październik 2009, 21:22:07 »
- Sam widzisz, że oni nie mają za grosz szacunku do innych... Kiedyś się przejadą na tym... - szepnełem do Canisa.

Forum Tawerny Gothic

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #141 dnia: 22 Październik 2009, 21:22:07 »

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #142 dnia: 22 Październik 2009, 21:26:22 »
- O tak... jeszcze tej nocy...

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #143 dnia: 22 Październik 2009, 21:38:13 »
- Poproszę piechotę, kawaleria może się na nic zdać , ponieważ nie będzie się szarża liczyć, a raczej umiejętności walki - stwierdził wampir - Będziemy czekać pod wschodnią bramą, chyba że muszę się jeszcze gdzieś udać po te oddziały?

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #144 dnia: 22 Październik 2009, 21:45:41 »
- Za kilka minut przybędziemy.

Powiedział i skończył pisać, postawił swój podpis pod tekstem i zdjął sygnet z dłoni, ucałował i przycisnął do gąbki z czerwonym atramentem, po czym odcisnął pieczęć sygnetu pod podpisem. umył sygnet z małym dzbanuszku wody ,po czym z powrotem założył na palec.

- Dostałem go jeszcze od króla... chyba przyszedł po mnie... to ostatnie polowanie...

powiedział z nutką sentymentu w głosie, zwinął papier w rulonik i przewiązał sznureczkiem. po czym wręczył ci do rak.

- Przekaż waszemu dowódcy, temu Canisowi tak? Pod żadnym pozorem nie otwieraj. Zaraz zwołam oddział.

Powiedział i na stojąco pochylony na blacie zaczął coś szybko pisać piórem i zawołał strażnika... Po czym gdy strażnik przeczytał notkę i wybiegł z sali. Rotmistrz podszedł do szafy i otworzył ją, w niej widać było zdobione odzienie, ni to zbroja, ni to ubiór...

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #145 dnia: 22 Październik 2009, 22:01:03 »
Anvarunis przyjął dokument po czym udał sie pod wschodnią bramę gdy podszedł do nekromanty, wręczył mu dokument i rzekł
- 20 osobowy oddział piechoty zaraz będzie.

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #146 dnia: 22 Październik 2009, 22:22:53 »
Tak jak powiedziałeś oddział piechoty wraz z dowódcą Rotmistrzem na koniu przybyli.

- Ah... witaj przyjacielu...

powiedziałem do rotmistrza.

- Witaj. To nasza ostatnia bitwa, przeczytaj list i wykonaj moją wolę...

powiedział, więc rozwinąłem list i przeczytałem. gdy przeczytałem, z powrotem zwinąłem i schowałem.

- Chcesz być świadomy wieczności? Bólu jaki będziesz przeżywał? nie lepiej zaznać spokoju?

- Chcę świadomości i wolnej woli...

- Dobrze... Teraz tak... z devristusem już rozmawiałem i otrzymał zadania, pierw będzie walczył ze smokiem w bezpośrednim starciu, popiszesz się swoimi zdolnościami jako demona, zobaczymy jak wielki możesz się stać i co potrafisz stworzyć, z początku magii oszczędzaj przyda się do kolejnej kwestii, która przekazałem, szkoda czasu by reszcie tłumaczyć. Anvariunis, twoim zadaniem, gdy Devristusowi i naszym oddziałom uda się skupić uwagę na nas, będzie wykradniecie co najmniej jednego smoczego jaja, jeżeli będzie więcej, to też weź i zanieś pod bramę gdzie twoje bronie teraz lezą, poza tym zabierz je... potem wrócisz do walki, tam poznasz kolejne zadanie jakie nas obu czeka. Devristus tez będzie miał podobne zajęcie, przekaże mu tez na polu walki, spotkamy się razem, szkoda czasu na szczegóły. teraz magowie, pochwalicie się zdolnościami, za chwilę poproszę żądania. starajcie się go jak najbardziej uszkodzić, podejrzewam, ze będzie potrafił się w części wam przeciwstawić, ale próbować trzeba. oddział wojska, wasze zadanie to nawalać mieczem i skrzętnie wykorzystywać sytuację, szczerze wierzę, ze jesteście wojskiem wyborowym i godnym do wspaniałych czynów i to na was leży brzemię tej walki. Rotmistrz wami dowodzi i wie jak zagrzać do walki, poza tym będzie brał udział w walce bezpośredni...

- teraz nasze żądania, chcemy byś nauczał nas nekromancji oraz zrobił na niektórych odpowiednie rytuały, by dusza niemogła wrócić w przymusie do kotła dusz.

- Dobra...

- Co? zgadzasz się?

- Tak... niech będzie... zależy mi na czasie.

- Gotowi? Jęlsi jakieś pytania to pytajcie.


wszyscy wojownicy i magowie chórem zawołali gotowi...

wyszliśmy grupą przez bramę, z przodu oddział wojowników kierując nas w odpowiednią stronę, potem cała reszta. Anvuś zabrał swoje bronie i szliśmy w kierunku spalone wsi, juz z oddali unosiła się krwistoczerwona łuna wskazująca cel podroży...
« Ostatnia zmiana: 22 Październik 2009, 22:25:16 wysłana przez Canis »

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #147 dnia: 23 Październik 2009, 07:46:12 »
Anvarunis szedł u boku Canisa. Był całkowicie skupiony, zastanawiał się nad strategią jakiej będzie mógł użyć aby zdobyć cenne jajo smoka. Był pewien ze jego wampirze umiejętności nie będą tu bez znaczenia. Widząc mniej wiecej swój cel podróży Anv zastanawiał sie jak duży popłoch w oddziały może wprowadzić smok, ilu ludzi z pewnością zginie, lecz niezbyt się tym przejmował, wiedział jakie ma zadanie i na nim był skupiony.
- Jajo smoka, dobra jakoś dam radę - powtarzał sobie w myślach wampir. - Może nawet zostanę matką? - pomyślał

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #148 dnia: 23 Październik 2009, 13:08:35 »
- Smoczek się nie narodzi.

- dobrze, idziemy, przed gródkiem rozłożymy się i przygotujemy do bitwy...

Powiedziałem i ruszyliśmy naprzód coraz blizj tlącej się jeszcze wsi. byliśmy już bardzo blisko, już widzieliśmy zgliszcza domów.

- Teraz tak, rozłożyć się, rotmistrz, rozłóż wojska w formie łuku przed miastem, magowie formują półokrąg za linia piechoty. Devristusie, przygotuj się do zwiększenia swoich rozmiarów i bezpośredniego ataku na bestię, Anvariunis, idź obok piechoty, w sporej odległości, by smok patrząc na oddział pieszy nie widział ciebie, gdy zacznie się walka, ty ruszysz po jaja i wrócisz do walki. Streszczać się!

Wojsko i magowie zaczęli formować ustalone szyki...

[Gdy wykonacie polecenia pokażę plan bitwy.]

Offline Anv

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 4006
  • Reputacja: 4143
  • Płeć: Mężczyzna
  • I am Iron man.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #149 dnia: 23 Październik 2009, 14:30:36 »
Anvarunis podszedł na chwile do Canisa. - Jajo mam tutaj złożyć? A tak poza tym sam wiesz że mam umiejętność niewidzialności, a w razie czego mogę bronić się uceiczką jako nietoperz. - stwierdził wampir i stanął obok piechoty, lecz w tak znacznej odległości aby uwaga smoka była skupiona tylko na piechocie. Wampir szykował się do uzycia atrybutu niewidzialności.
« Ostatnia zmiana: 23 Październik 2009, 14:42:50 wysłana przez Anvarunis »

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #150 dnia: 23 Październik 2009, 15:08:27 »
- Canis, żebym zwiększyć swój rozmiar muszę wpaść w szał bitewny, a wtedy różne rzeczy się stać mogą, więc jakbyś mógł chronić resztę jakość gdybym się  nie pohamował w czasie ataku.

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #151 dnia: 23 Październik 2009, 15:14:46 »
- Jesli zajdzie potrzeba to cię zabiję.

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #152 dnia: 23 Październik 2009, 15:20:32 »
- Więc wszystko już załatwione. Ja jestem już gotowy na transformacje i atak.

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #153 dnia: 25 Październik 2009, 11:10:11 »
Wyprawa zostaje przedłużona dla wszystkich uczestników wyprawy.


- Rotmistrzu, czyń honory.

Po chwili rotmistrz siedzący na koniu wziął róg i zadął w niego, przez cały teren rozległ się odgłos rogu, ptaki wzbiły się w powietrze, i dało się słyszeć głośnie ryczenie złotego smoka.

- Devristusie, szybko zmieniaj się i zatrzymuj go jak najdalej od legowiska! Anv, szykuj się...


Smok wzbił się w powietrze i zaczął lecieć w naszą stronę, dało się słychać szepty dochodzące od smoka, jak gdyby wyszeptywał zaklęcia...

Zdjąłem kostur i chwyciłem pewnie w dłoniach. Oby się udało... pomyślałem po czym zacząłem kumulować energię magiczną...

pozostali amgowie szykowali się do użycia magii. Wojownicy do bezpośredniego ataku.

http://img2.vpx.pl/up/20091025/pole_walki.jpg
wielkości na polu walki nie są proporcjonalne... i pokazuje stan przed ruchu smoka...



Nazwa:

Złoty Smok

Opis:
Złote smoki to istoty mądre i pełne gracji, a także zwinne, ich wzrost sięga od 20 do 25 metrów a waga przekracza 125 000 Kilogramów. ÂŁusko złotego smoka tuż po wykluciu są ciemnożółte, ozdobione licznymi plamkami metalicznego złota. W miarę upływu czasu plamki się powiększają, dzięki czemu łuski dojrzałego smoka są w pełni złote. Mądre pyski smoków zdobią wąsy. ÂŚwiecące źrenice z wiekiem stają się coraz jaśniejsze, aż wreszcie całe oczy zmieniają się w płynne złoto.

Walka:
Złote smoki w walce używają szczególnie zdolności czaropodobnych, przed walką jeżeli widzą możliwość próbują prowadzić negocjacje. Smok atakuje potężnymi pazurami i gryzie.


Ataki:
Broń oddechowa – Złoty smok dysponuje dwoma rodzajami broni oddechowej – stożkiem ognia oraz stożkiem osłabiającego gazu.

Oddychanie pod wodą – Smok, może dowolnie długo oddychać pod wodą. Ponadto nawet zanużony jest w stanie bez ograniczeń używać ataków, oraz zdolności czaropodobnych.

Zdolności Czaropodobne:
- Aura szczęścia – użyta zdolność powoduje szczęście w przypadku unikania uderzeń (pocisków, zaklęć)
- Wykrywanie klejnotów – dzięki temu smok potrafi wyszukiwać drogocennych przedmiotów do skarbu
- Błogosławieństwo – zsyła na siebie błogosławieństwo bogów
- Słoneczny wybuch – podczas pikowania w dół nad przeciwników w pysku tworzy mu się kula ognia którą wyrzuca przed uderzeniem w ziemię powodując ogromny wybuch na polu walki, gdy sam koryguje lot i ponownie wzlatuje w powietrze.

Ugryzienie – Smok, któremu uda się ugryźć przeciwnika, zadaje ogromne obrażenia, ponadto może rzucić nim podczas tego aktu.

Pazur – Smok, któremu uda się trafić przeciwnika swoją łapą zadaje spore obrażenia przeciwnikowi, może również chwytać wrogów.

Skrzydło – Smok może atakować skrzydłem, nawet kiedy jest w locie.

Uderzenie i Machnięcie ogonem – Smok może zadać uderzenie ogonem, uderzenie powoduje zmiażdżenie przeciwnika bądź jego odrzucenie w zależności od ukierunkowania uderzenia.

Miażdżenie – Lecący lub skaczący smok może wylądować na swoich przeciwnikach, miażdżąc ich masą swojego ciała.



Atrybuty:
+ wyostrzenie zmysłów
+ poprawiona zwinność
+ latanie
+ odporność na ogień
+ Cujność
- podwójne obrażenia od zimna


Trofea:
skóra złotego smoka
12 pazurów złotego smoka
20 łusek złotego smoka
8 litrów krwi złotego smoka
« Ostatnia zmiana: 25 Październik 2009, 15:57:33 wysłana przez Canis »

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #154 dnia: 25 Październik 2009, 11:27:13 »
Skupiłem się na przywoływaniu negatywnych wspomnień. Poczułem jak coś we mnie się pali i rozrasta się. Mój wewnętrzny ogień i instynkty demona zapragnęły walki. Wpadłem w szał bitewny, a co za tym idzie moje ciało rozrastało się z każdą chwilą. Gdy już osiągnąłem maksymalny rozmiar ( 20 metrów ) wypowiedziałem zaklęcie:
- Ashush Huash, Ruushizxu
Aura Dusz pokryła moje ciało tworząc dodatkową ochronę.
Rozłożyłem skrzydła, które stworzyły ogromny cień dając chwilowo ulgę stworzonkom żyjącym jeszcze na tej spalonej ziemi. Wystartowałem. Nie marnowałem czasu na jakieś okrążanie przeciwnika, wręcz przeciwnie kierowałem się prosto na niego. Gdy byłem już blisko użyłem jeszcze jednego atrybuty demonicznego, a mianowicie moja skóra stała się jak skała - niezniszczalna. Zrobiłem manewr w powietrzu aby z boku zaatakować smoka. Udało się. Uderzyłem w jego bok, skupiając jego uwagę na mnie. Wycofywałem się na północny zachód wioski.

[Aura Dusz, Szał Bitewny, Kamienna Skóra, Lot]

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #155 dnia: 25 Październik 2009, 11:39:55 »
zanim uderzyłeś w smoka nad jego ciałem rozbłysło złotawe światło błogosławieństwa, a wokół ciała wędrował złotawy promyk aury szczęścia. smok wyminął przed uderzeniem i od tyłu chwycił cię, wbił pazury w klatkę piersiową (Kamienna skóra powoduje brak bolesnych obrażeń, powoduje jedynie utrudnienie w poruszaniu się poprzez cały chwyt) i położył pysk na twoim barku niczym kochanek zachodzący od tyłu swoją wybrankę, po czym zaczął szeptać do ciebie dalej wzlatując z tobą do tyłu,skrzydła twoje były unieruchomione przez zachodzące cię od tyłu ciało smoka.
- Czego chcecie...

powiedział ciągle wzlatując z tobą w górę, aż coraz słabiej widać było nas na dole...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #156 dnia: 25 Październik 2009, 11:58:07 »
- My panie Smoku przyszliśmy zapolować na Pana - no niektórzy przyszli z tego powodu. A także chcemy zabrać jedno z pańskich jaj - tych na dole. I mógłby pan mnie łaskawie nie przytulać, bo czuję się trochę nie swojo.

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #157 dnia: 25 Październik 2009, 12:03:52 »
- moje potomstwo... moi synowie... nigdy...

Zaczął dziwacznie sapać, poczułeś jak coraz bardziej zaciska pazury na twoim ciele, jak wbija pazury w klatkę piersiową. gdy skryliście się za chmurami, ponownie usłyszałeś szepty, a z pyska smoka zaczęły wydobywać się delikatne ogniki, zobaczyłeś że pomału formuje się złota kula w pysku. smok nawrócił w miejscu i zaczęliście przyspieszać i lecieć w dół.

- Zginiesz bracie... nie pozwolę byś me potomstwo splugawił... nigdy...

zorientowałeś się, że smok przygotowuje się do Słonecznego wybuchu.

Gdy zaczęliście powracać na pole widoku, uniosłem kostur w górę.

- Postarajcie się go zatrzymać... nie może uderzyć w ziemię...

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #158 dnia: 25 Październik 2009, 12:08:13 »
- Panie proszę się uspokoić. Kto tu mówi o splugawieniu potomstwa? Czy ty wiesz co mówisz?
Wtem napiąłem mięśnie i próbowałem się uwolnić

Canis

  • Gość
Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #159 dnia: 25 Październik 2009, 12:40:47 »
Gdy widziałem już dość dobrze spadających na nas devristusa spętanego przez smoka, w którego pysku kula do słonecznego wybuchu była w pełni wytworzona.

Wypowiedziałem zaklęcie Zewu Beliara. [Magia ÂŚmierci, Zaklęcie: Zew Beliara]

- XUIH!

energia która przepłynęła z mojego ciała została czterokrotnie zwiększona i zaczęła formować przed kryształem ogromną dymną kulę, z której kondensowane opary wręcz rozrywały powłokę utrzymująca ją w formie kuli, zaklęcie było niestabilne. pchnąłem z pomocą Psioniki kulę nadając jej dużą prędkość w pysk smoka.

gdy pocisk Zewu beliara uderzył w czar tworzony przez smoka doszło do ogromnego wybuchu. Smok wydał z siebie ogromny pisk, z epicentrum zderzenia rozeszła się silna i długa fala uderzeniowa odrzucając nas z miejsca na 15 metrów od miejsca.smoka i Devristusa ogarnęły pyły i opary przenikany płomieniami, po czym obaj spadli na ziemię. zanim Devristus całkowicie upadł użyłem psioniki [Atrybut: psionika] by delikatnie zwolnić opadanie ciała. Niewiele to zmieniło, lecz lekko upadek zahamowało.

Smok miał popaloną twarz, z całego pyska ociekała krew, widać było już czaszkę , jedno oko było doszczętnie zniszczone, widać było płynne oko mieszane ze smocza krwią, fragmenty twarzy nawet odpadały z twarzy. całe ciało jaszczurki było nieco podniszczone, dało się zauważyć delikatne zmatowienie łusek na ciele.

Ciało Devristusa bardzo popalone, na calym ciele wiele ran ciętych a tkanki wewnętrzne podgniłe, dotknięte zewem beliara, a ponadto cae ciao popalone. Szal bitewny skończył swoje działanie, ciało wraca do swoich normalnych rozmiarów, zemdlałeś.

Syzbko teleportowałem się do devristusa ya pomoca konkretnego atrybutu i przyłożyłem ręce do ciała i przygotowałem się do rzucenia zaklęcia dużego leczenia.
« Ostatnia zmiana: 25 Październik 2009, 12:44:59 wysłana przez Canis »

Forum Tawerny Gothic

Odp: I samotna podróż
« Odpowiedź #159 dnia: 25 Październik 2009, 12:40:47 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top
anything