Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ochrona przy polowaniu

<< < (5/14) > >>

Devristus Morii:
- Nie, do ciebie - rzekł Devristus - Oczywiście to był żart. Tak do właściciela tej leśniczówki.

Gunses:
- Proszę za mną - szambelan skłonił się znowu, lecz już dużo płyciej niż, poprzednim razem. Widać, nie lubił żartownisiów. Ruszyliście krużgankiem, szybko prześliście po kamiennych schudkach na pierwsze piętro, a tam, balkonami doszliście do drzwi. Wnętrze sali, do której weszliście, użadzone było w typowo myśliwskim stylu. W środku znajdowały się trzy osoby. Dwójka starszych, dojżałych mężczyzn, oraz młody chłopak, na oko dwudziesto letni. Spojrzał na ciebie władczym wzrokiem, zmrużył oczy.... Szambelen ukłonił się.

Devristus Morii:
- Witam panów i pana tego zamku - rzekł Devristus - Nie mam zamiaru się przed panem kłaniać, gdyż nie jest pan moim zwierzchnikiem. A tak ogólnie to przybywam od Pani Setmre. Podobno potrzebujecie ochrony przy polowaniu.

Gunses:
- Owszem. Chcę wyruszyć z samego rana, lecz ostatnio zrobiło się tutaj dość niebezpiecznie. Będę wdzięczny gdy mi będziesz towarzyszył...

Devristus Morii:
- Przynajmniej rozprostuje kości. Dziwi mnie fakt, że nie zdziwiliście się, że przyszedł wam pomóc demon.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej