W Sali, gdzie przebywała jego kompania, pojawił się elf. Wydawało że dymi się lekko, był gdzieniegdzie przysmolony i jego włosy w paru miejscach były jakby przypalone. Usiadł ciężko głośno oddychając.
- To nie ten korytarz - powiedział z głupim uśmiechem... - Dev, jesteś demonem, wiec może jesteś odporny na ogień. Ruszył byś swój tłusty zad i sprawdził pozostałe dwa korytarze?
(teleportacja)