Ty przynajmniej mniejwiecej normalnie możesz sobie: pić, palić, konia *****. Wspomniał mi się ten rym
.
Nie rób ze mnie menela, bo nie jestem, nie palę bo uważam że to bez sensu, tylko to szkodzi nic więcej, a ja nie potrzebuje palić jakiegoś gówna żeby pokazać że jestem fajny, albo znaleźć w ten sposób kolegów, bo większość w mojej szkole podobnie ich zdobywa. Pić, też nie pije bo wypije pół piwa, raz na 2 miesiące, i to w szczególnych przypadkach, bo tylko wtedy jak ktoś już naciska na mnie. A mi to nie za bardzo podchodzi, ani nie potrzebuje podobnie jak wcześniej napisałęm, pokazać że jestem fajny, albo pokazać jaki to zemnie kozak po se zapale czy wypije. A konika to nie ruszajmy

, bo to już nie jest temat do pisania o nim publicznie, więc proszę ze mnie nie robić tutaj jakiego ogiera z pałą w ręku, który po 10 razy dziennie dusi gąsiora
