Z doświadczenia. Wczoraj z kumplami z pełną kulturką idziemy drogą z piwami. Jest godzina 19:40 a patrzymy a tu zastęp harcerzy idzie w góry. Do tego mineli szlak, no to mu uprzejmie mówi żeby się wrócili i wyszli na szlak. No to wielce mądry ich przewodnik powiedział że się nie wracają. Na to my im żeby tendy nie szli, bo tam po ciemku nogi se połamią. I że jak chcą to ich porprowadzimy na przełaj drogą "wedle słupów". Gdzie na spokojnie dotrą do szlaku. No to oni mądrzejsi że nie trzeba i poszli tą drogą gdzie się łatwo połamać, gdzie wędrują sobie dziki, jelenie i rogacze (jak wiadomo teraz jeszcze jest rykowisko). A ponad to tej drogi nie ma na żadnej mapie. Więc dlatego podtrzymuje swoje zdanie że większość, z podkreśleniem na większość harcerzy to debile. Nie wspominając że oni szli na inną górę a chcieli dojść na inną. To nas też nie posłuchali, mapa wie lepiej od miejscowych ; )