Praca na kasie to ciągły zapieprz i użeranie się z matołami, którzy twierdzą, że są od ciebie lepsi, bo to oni kupują proszkowany barszcz i kilo pasztetowej, a ty jesteś osiołkiem, który musi ich obsługiwać. Podobnie jak Julek, nie polecam nikomu, chyba że nie ma się innej alternatywy. O stawce 5-6 zł/h nie wspominajmy.
Fizycznie idzie się nazapieprzać niesamowicie. Zależy jeszcze gdzie ale przynajmniej wypłata jest lepsza.