Dorwałem się do takiej wersji, w której mam genialne kinowe spolszczenie. Jaram się fabułą, po malutku ciułam kasę, nie bawię się ze złymi panami policjantami. Kody odpadają w 100%. Jestem już w San Fierro, robiłem przed chwilą zadania dla Wooziego. Tego ślepego japończyka. Dopiero pierwszy raz musiałem grać od nowa misję, bo mnie zabili. Dwa razy na dodatek -,-'