Mnie się nowy Deus Ex podobał. Szczególnie dobre jest to, że każdy może grać po swojemu. Ja dajmy na to z reguły używałem skradania się i finiszerów znienacka. Ale jak mi się już nie chciało bawić wyskakiwałem zza osłony i robiłem tarana. Fajna gra, szkoda, że wydaje się na krótką, bo co z tego, że mamy 10 sposobów na przejście misji skoro i tak obieramy jeden, a po kilku misjach okazuje się, że tu koniec gry.