Pisałem o tym kiedyś pracę na wos. Jak to nasze państwo tylko w teorii nie jest wyznaniowe. Wszystko masz ustawione po tak najmniejszej linii oporu, żeby tylko wytoczyć ci kontrargument, że jednak wcale nie faworyzują katolicyzmu. Tak jak w tym przypadku, masz wybór, kij że krzywdzą takich jak ty. W niektórych szkołach możliwość uczęszczania na etykę jest tak samo tylko teoretyczna. Prawnie, dyrektor wraz z radą pedagogiczną muszą ci zapewnić taką możliwość gdy jest tam chyba siedmioro chętnych dzieci, poparte wnioskami rodziców. W praktyce, nierzadko brakuje odpowiedniego nauczyciela, albo zwyczajnie pomija się tą kwestię. O tym można pisać i pisać.