Hefalumpy.
Nie poddam się waszym insynuacjom.
Ostatni raz jeździłem chyba półtora roku temu i było to około 15 minut.

Sęk w tym że wcześniej też jeździłem podobnie z roczną przerwą i moje zdolności były identyczne. I to nie był mój sprzęt.
Wymiatam za to na łyżwach.
Tylko nie wiem jak się sprawnie szybko zatrzymać na tych łyżworolkach. Wychodzę w południe je wypróbować. Jakbym miał robić tak jak na łyżwach, to albo bym się bardzo szybko wypieprzył, albo bym się zgrabnie wypierdolił, albo zniszczył w pół godziny kółka. :/