Ja, to kiedyś czytam krzyżaków. Od tak, konsekwentnie. Doszedłem do 100 strony 1 tomu. A tu, nagle patrzę, 3 dni do sprawdzianu z lektury. Doczytałem może do 300, czy 400 strony (miałem 2 tomy razem), a następnie wypożyczyłem film w przeddzień sprawdzianu. Warto wspomnieć, że za ten sprawdzian dostałem chyba 5, a lbo 4+.