Z japońskimi bajkami to jest tak, że teraz idą w grafikę, w dupie mając fabułę. A żeby jeszcze ta grafika była normalna. Ludzie się zrażają, bo biorą to, co najpopularniejsze albo to, co nowe. Gdyby obejrzeli Cowboya, Logha, starego Berserka czy w ogóle jakieś starsze serie z lat 80. czy 90. to byłoby inaczej.