Ostatnio zacząłem czytać Wiedźmę z Wilżyńskiej Doliny. Powiem, ryja nie urywa, ale jest całkiem klimatyczna. Taki mocny, swojski klimat, kojarzy mi się z opowiadaniem Sapkowskiego, gdzie Geralt z Jaskrem udali się na kraniec świata, do Doliny Kwiatów. Ta Wiedźma jest utrzymana w podobnej tematyce, jakieś diaboły, itp. Interesujące.