Właśnie jem sobie kota. Pyszny, chrupiący, idealnie przypieczony, idealnie doprawiony, odpowiednia ilość soli i pieprzu,nawet ogon pięknie się przyrumienił... Pyszny kot, w pysznym sosie tatarskim! I z ziemniaczkami! Mmmm, delicje! Jak ktoś chce, dam przepis.