Pamiętam, jak parę lat temu w czyimś domku opowiadałem, jak rozwlokłem flaki po całej chacie jakiejś dziewczynki przygarniętej z ulicy przez bezpłodne małżeństwu, a potem patrzyłem na ich reakcję. Albo jakieś tortury, schizo obrazy, które tylko sam widziałem.