Jakbym miał pogadać o włoskiej kuchni - z Alem.
Jakbym miał coś rozjebać - z Brucem.
Z Billem można by się było powygłupiać.
Z Seanem obejrzeć operę czy galerię.
Morgan zająłby mnie inteligentną filozoficzną rozmową.
Ale to za Clinetm poszedłbym na pierwszą linię wroga...
A Myszkę Miki gdzieś widziałem. Ale gdzie...