Haha. Fakt, mieli zajebiście, mogli pracować od najmłodszego. Kurwa jak mi źle, że mogę się opierdalać. I ta papierowa wolność, to coś w stylu: mogę wyjść na -50oC mróz, ale zachoruję.
Trzeba jednak przyznać, nie nam przyszło żyć w tych czasach, więc ciężko je oceniać w ten sposób.