Przereklamowane co? Czasami tak myslę. Frugo, frugo, łolaboga. No nie powiem, kupiłem, smak całkiem inny od tych multiwitamin, mięt z czymś, coli, pomarańczy jabłek i innych zwykłych cieczy. Miałem dziwne wrażenie, że jakbym się tym ujebał, to by mi bluzę wypaliło.