Powiadam wam, zadania Mrocznego Bractwa w Skyrimie są do dupy. Jakiś jeden wielki kult ich przywódczyni. Wypowiedź jednego z zabójców: "Gdy Astrid jest szczęśliwa, ja też jestem szczęśliwy". I w kółko takie teksty. Jebana sekta.
Gdzie MB z Obliviona, ja się pytam?