W szczęśliwym małżeństwie. W szczęśliwej rodzinie. Z twoimi znajomymi nie było najlepiej...
Oni byli szczęśliwi, do drugiego dziecka mniej więcej. Dziewczyna nie załapała, że jak on mówi, że chce jedno dziecko, to chce jedno. Bywa.
Coś, co dziś jest dla mnie abstrakcją, to śluby dzieciaków, co "wpadli". Ja wiem, wygląda fajnie, ale kto wierzy, że żeniąc się w wieku szesnastu lat będą szczęśliwi aż do śmierci? Pogmatwałem, ale idzie mi o przedwczesne śluby, najczęściej pod naciskiem rodziców. To smutne dla mnie - wolałbym płacić alimenty niż żyć ileś lat z przygodnie spotkaną dziewczyną.
Ja raz tak do taty przyszedłęm i powiedziałem że jest problem a on na to jaki a ja mówię będziesz dziadkiem ;d
Jak szybko zostałeś spakowany?