A w ogóle jak wszystkim minęła niedzielka?
Całkiem fajnie. Byłem sobie mecz naszych pooglądać, ale kurwa zremisowali (tak jak my wczoraj, tyle że z niższym wynikiem, bo seniorka 1:1, a moja drużyna 3:3), potem jakieś dwie godzinki na orliku i teraz trochu ledwo się ruszam, a jutro chyba będziem coś pisać z fizyki. Ale że to pierdoły, to tylko sobie zeszyt przejrzę.