Bo się jej uczyłeś, a nie próbowałeś zrozumieć. Ot i cała sprawa. Fakt, matma też wymaga nauki, ale na poziomie LO nieporównywalnie mniejszej od takiej historii.
No patrz, bo historii się nie ucząc mam oceny około czwórkowe. "Próbować zrozumieć"... Taa. Rozumiem, dajmy na to, wzory skróconego mnożenia, znam zasady, co jak rozpisać, itd. Ale jak robię zadanie pozornie ze wzorami niezwiązane, to ich nie widzę. Teraz już mniej, bo po prostu klepałem zadania.
Jedni mają talent do przedmiotów humanistycznych, a inni ścisłych. Zresztą, co jest do nauki z historii na poziomie LO?
"Jesteśmy elitą, nie jesteśmy tłumem, bo w sercu nosimy dumę"
\m/