No ale co? Bierzesz gitarę siadasz na schodach prowadzących do szkoły i grasz mając w dupie wszystko wokół, a przypadkowi ludzie włączają się do Twojego występu upiększając go idealnie równym układem tanecznym?
Czy może jak nawinie się okazja np. ognisko bierzesz gitarę i brzdąkasz dla rozrywki swojej i innych?