Obejrzyjcie sobie film "In Bruges" (W Brugii). Zajebisty.
Szczerze, "Jestem numerem 4" jest w moich oczach średni. Film tak samo na mnie podziałał jak Uczeń czarnoksiężnika. Lepiej było sobie kupić te pięć browców i odpalić coś starego na kompie. Tylko wiecie, ja oceniam wszystko. Od fabuły, reżyserki, gry aktorów, po efekty komputerowe itp..