Nie rozumiem też po co są te drzewa na około dróg przecież wpadnięcie do rowu kończy się mniej tragicznie niż uderzenie w drzewo.
Znam dwa wyjaśnienia. Podobno kiedyś tak oznaczano drogi, aby były z daleka widoczne; po prostu system oznaczeń. Drugie wyjaśnienie mówi o tym, że ponoć drzewka pochłaniają złe spaliny i robią z niego dobre, czyste powietrze... Ponoć, nie znam się na tym, tak tylko zasłyszałem.
Osobiście podziwiam polaków. Najpierw płaczą rzewnymi łzami, że nie ma autostrad, sto lat za murzynami, polaczki-wschodniaczki, itp... A jak już zbudowaliśmy te autostrady to nagle nikogo na nich nie ma, bo wszyscy walą darmowymi drogami. No kurwa rzeczywiście.