Dyum zasłużył. Długo tu jest, napisał trochę postów. Sporo weteranów dobrze go zna jeszcze z dawnych czasów. Swój chłop w pewnym sensie. Ty musisz jeszcze z nami posiedzieć, opowiedzieć o swoich problemach, wypić z nami. Chętnych do znamienitego "beżu" było wielu. Zostali najwytrwalsi...